Arek pisze:AtoMan pisze:
Jestem też ciekaw, czy dystrybutor może wymusić dany sposób prezentacji - no bo dlaczego Polsat dubbingował Pokemona, jako praktycznie jedyną serię, gdy inne seriale dla młodszych miały zawsze lektora? Wymóg dystrybutora czy inwencja pośrednika?
Może wymusić, podobnie jak reżyser, ale to nie jest regułą. Przykładem takiej obligacji był Stanley Kubrick, który zakazał stosowania dubbingu i lektora w swoich filmach. Dzisiaj może by się dał przekonać, ale niestety nie żyje już.
Mnie się wydaje, że Kubrick albo miał coś do Polaków i wymógł, żeby jego filmy oglądali wyłącznie z napisami, albo zabronił jedynie lektorowania, więc Polacy woleli opracować do nich napisy, zamiast nagrywać dubbing. W Niemczech czy we Włoszech jego filmy są dubbingowane jak cała reszta (proszę,
fragment Full Metal Jacket po niemiecku). Za tym, że przewidział wyłącznie te dwie formy lokalizowania jego filmów, przemawia dodatkowo to, że nawet na TVN-ie emitowane są one z napisami (pamiętam, jakie się larum podniosło na Filmwebie, gdy rzeczona stacja wyemitowała w takiej wersji
Oczy szeroko zamknięte i
Lśnienie). Co ciekawe, zdarzyło mi się oglądać
Lśnienie na DVD, na Ale Kino! i na TVN-ie – gdzie bym go nie oglądał, zawsze jest to samo tłumaczenie. Może stacje dostają jakąś wersję z już wtłoczonymi napisami (napisy w
Lśnieniu na DVD i TVN-ie wyglądają identycznie)? W takim moim rozumowaniu pojawia się jednak pewna luka, bo chociaż AK! miało to samo tłumaczenie, w ich wersji zostały poprawione błędy językowe, napisy miały też typowy dla nich wtedy krój, rozmiar i położenie na ekranie (przynajmniej w
Mechanicznej pomarańczy). W sumie jedyne odstępstwo od napisowych wersji Kubricka zaobserwować można na TV1000, gdzie
Lśnienie zostało wyemitowane z lektorem – ktoś to zgrał, podłożył lektora do obrazu z wersji DVDrip i wrzucił do sieci, więc ten film jełopy mogą znaleźć po polsku. Tak przynajmniej wynika z informacji znalezionych przeze mnie w Internecie, chociaż do dziś zastanawiam się, czy przypadkiem nie chodziło o miniserial. W stosowaniu się ewentualnego zakazu lektorowania Kubricka samego siebie przeszedł Cinemax – puszczają dużo lepsze filmy niż HBO, ale skąpią na napisy do nich, więc wszystko tam oszpecają lektorem. A że
2001: Odysei kosmicznej nie mogli, to puścili w oryginale, bez żadnego tłumaczenia...
AtoMan pisze:W przypadku Spiderman Unlimited nie brzmi to tak źle (gdzieś tam się nagrania jakieś przewinęły), ale w PR to brzmiało komicznie - Grzegorz Pawlak nadymał sę jako Zordon, piszczał jako Alfa, burczał jako jeszcze kto inny...

Coś podobnego było w
SpongeBobie Kanciastoportym na MTV, tyle że tam, chociaż koleś modulował głos, od razu było widać, że to jakaś marna imitacja dubbingu.