Zmarł Mariusz Kuczyński, operator dźwięku, niezwykle zasłużony dla dubbingu

16 lutego 2021 r odszedł od nas jeden z najwybitniejszych operatorów dźwięku, niezwykle zasłużony dla dubbingu p. Mariusz Kuczyński.
Był jednym z tych co zakładali Studio Opracowań Filmów w Warszawie w 1957 roku.

A oto jak wspominał powstanie Studia w rozmowie ze mną:
…na ulicy spotkałem znajomego, kierownika produkcji – Zwonimira Ferića:

Panie Marku, z nieba mi pan spada. Słyszałem że, miał pan scysję z Radkiewiczową i odchodzi pan z Wytwórni. A ja, panie Marku, buduję Studio Dubbingowe na Niepodległości. Pan się świetnie zna na dźwięku, wie jak to zbudować. Błagam pana niech pan przyjdzie do mnie do pracy!
Zaprowadził mnie do budowanego właśnie Studia i tak zareklamował mi tą pracę że, po trzech dniach namysłu, zgodziłem się.
Byłem tym który budował SOF od samego początku.
Kiedy przyszedłem, była tam czynna zaledwie jedna salka projekcyjna na której pisało się teksty. Na Sali siedziało dwóch redaktorów piszących tekst i dwoje aktorów którzy na gorąco naczytywali je w obraz wyświetlany w krótkich 20 sekundowych sklejkach. Była to szlachetna i doskonała metoda pisania tekstu, ale przy tym bardzo kosztowna – kinooperator, kabina projekcyjna, dwóch redaktorów, dwoje aktorów – to wszystko generowało duże koszty. Jednak do tej pory nie wymyślono lepszej metody pisania doskonałego tekstu do dubbingu.

Do moich obowiązków należała opieka nad całym przychodzącym sprzętem, aparatury i wyposażeniem Studia.

Pierwszym moim filmem dubbingowym był „Wujaszek z Ameryki” Berlangi w reżyserii Julii Iberle. Z panią Julią robiłem też mój następny film – „Kochanek lady Chatterley”.

Wtedy wszystko było dla mnie nowe. Po raz pierwszy pracowałem z aktorami, nie tak jak w filmie dokumentalnym.
W latach 1956-1970 zrobiłem dźwięk do ponad 200 filmów. Do tego dochodziła praca w filmie fabularnym. Pamiętam taki okropny film NRD-owsko-polski wg powieści Stanisława Lema „Milcząca gwiazda”. Film opracowywała pani Maria Olejniczak a ja robiłem tu efekty dźwiękowe – rozmowy kosmonautów poprzez hełmy itp. Był to jeden z pierwszych filmów stereofonicznych.
Dużo filmów robiłem z panem Jerzym Twardowskim, z którym doskonale mi się współpracowało. Razem zrobiliśmy wiele filmów z serii Winnetou, od „Skarbu w Srebrnym Jeziorze” poczynając…

W roku 1970 p. Mariusz przeszedł do pracy w dokumencie i filmie fabularnym. Był realizatorem dźwięku przy takich filmach jak: Dreszcze, Ucieczka z kina „Wolność”, Psy 2, Bandyta czy Ogniem i mieczem.
Był jednym z założycieli studia dubbingowego Master Film. Za swą pracę otrzymał Nagrodę Stowarzyszenia Filmowców Polskich za wybitne osiągnięcia artystyczne. Był Członkiem Polskiej Akademii Filmowej.
Jego pogrzeb odbędzie się w czwartek 4 marca 2021 roku. Msza św o godz. 11 w kościele na ul Opaczyskiej 20 po niej pogrzeb odbędzie się na Cmentarzu w Rembertowie.

Ci którzy nie będą mogli wziąć udział w pogrzebie a chcieliby pożegnać pana Mariusza, przekazuję prośbę jego żony, p. Urszuli, niech o godzinie 20.00 czwartego marca wspomną Marka wypijając kieliszek czerwonego wina, można zjeść jedno z jego ulubionych ciastek – WZ-tkę czy eklerka lub zjeść pucharek lodów.

Miałem to szczęście wielokrotnie rozmawiać z panem Mariuszem o tak bliskim jego sercu – dubbingu. Będzie nam go bardzo brakowało.

Odpowiedz