youtube facebook twitter google plus

PostHeaderIcon Telewizja Polska a sprawa dubbingu

Witam,

Piszę w związku z bolącym widzów od co najmniej dwudziestu lat problemem uprzywilejowanego traktowania przez Telewizję Polską prowizorycznych opracowań lektorskich filmów, zwanych potocznie "szeptankami" wobec profesjonalnych opracowań aktorskich tzw. dubbingowanych. Popularność tych pierwszych bierze się przede wszystkim z nachalnego promowania ich w stacjach telewizyjnych, zapewne wynikającego z niższej ceny i krótszego czasu opracowania, natomiast nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek jakością skrótowe z reguły tłumaczenia nie są w stanie zawrzeć niuansów oryginalnej ścieżki dialogowej, jednocześnie w znaczący sposób ograniczają odbiór oryginalnych głosów, w niedopuszczalny wręcz sposób odciągający uwagę od kompozycji dźwiękowej zaburzając balans pomiędzy głosem aktora a podkładem muzycznym.

Od czasu uwolnienia rynku telewizyjnego opracowania lektorskie zyskały na "popularności" dzięki szeroko rozpowszechnionym -nierzadko pirackim - kasetom wideo, a także raczkującym stacjom komercyjnym, które nie mogły sobie pozwolić na profesjonalne opracowanie. Obecnie jednak nie ma żadnego uzasadnienia na dalsze unikanie wersji dubbingowanych, a już szczególnie w przypadku Telewizji Polskiej, która tak chętnie sięga po pieniądze abonentów nie oferując w zamian nic ponad to, co oferowały niszowe kanały pokroju Polonii 1 we wczesnych latach swojej działalności.

Warto zauważyć też, że jednym z głównych powodów popularności opracowania lektorskiego jest paniczny wręcz strach widzów przed napisami, a brak dubbingowanych opracowań filmów sprawia, że widzowi wydaje się, że nie ma alternatywy. Warto jednak spojrzeć na znakomity wynik serialu "Szpiedzy w Warszawie", gdzie faktycznie wszystkie znaczące role były grane przez aktorów brytyjskich i dubbingowane przez polskich. Serial dostępny był również w wersji z napisami - jednak nie w przypadku premierowej emisji odcinka pierwszego, który osiągnął największą oglądalność, a sam serial przez cały okres premierowej emisji był liderem piątkowego pasma wieczornego, w którym konkurował z największymi hitami filmowymi. Próżno szukać podobnych wyników wśród zagranicznych seriali emitowanych w polskiej telewizji, trudno się zresztą temu dziwić - widz "każualowy" ma problem z przebiciem się przez emocjonalną barierę lektora i wczuciem w sytuację bohaterów. Wyjątkiem są jedynie seriale o tematyce biblijnej, z racji ogólnej znajomości tematu u większości widzów.

Szczególnie bulwersujący jest fakt, że to TVP jest od niemal ćwierć wieku liderem w niechlubnym rankingu stacji wyrzucających istniejące opracowania aktorskie do kosza i zastępujących je niskiej jakości opracowaniem lektorskim - również w animacjach; animowana "Opowieść wigilijna" jest tu skrajnym przykładem, którego nie da się wytłumaczyć inaczej niż niekompetencją odpowiedzialnych za to osób - oto animacja, której głównym odbiorcą jest młody widz, który lektora nie akceptuje (próżno szukać opracowań lektorskich w tematycznych stacjach dziecięcych), zagłuszona w niestrawny sposób monotonnym głosem, gdzie oryginalne głosy aktorów dubbingujących postacie są wytłumione i zagłuszone, nie przedstawiają też żadnej wartości dla widza, który skupia się przede wszystkim na głosie lektora - już dawno badania wykazały, że człowiek potrafi skupić się tylko na jednym głosie na raz. Problem dotyczy też aktorskich filmów familijnych, które podczas dystrybucji kinowej przyciągały rzesze widzów przyciągniętych doskonałym dubbingiem, a które na antenie stacji Telewizji Polskiej niestety pojawiały się - i nadal się pojawiają - w kompletnie niestrawnej wersji lektorskiej, a wersję dubbingowaną widzowie mogli usłyszeć dopiero w ostatnich latach dzięki rozwojowi kanałów tematycznych i cyfrowej telewizji naziemnej. Nie słychać też żadnych masowych buntów w związku z emisją wersji dubbingowanych, uznawanych za jedne z najlepszych na świecie. W ten sposób dorobek polskich artystów wyrzuca się do kosza i zastępuje go taśmową pracą wyrobników, niekiedy wykonywaną kilkukrotnie w ramach różnych stacji telewizyjnych.

Podpieranie się w decyzjach rzekomym "badaniem opinii widzów" wymaga - z czystej przyzwoitości - zacytowania wyników tychże badań, łącznie z metodologią, gdyż łatwo o przekłamania - praktyka pokazuje, że większość widzów nie odróżnia lektora od dubbingu, nazwy te stosuje wymiennie, często określając oryginalną wersję językową "angielskim lektorem". Ostatnie upublicznione wyniki podobnych badań pochodzą z 2007 r, kiedy to zarówno opracowania lektorskie jak i dubbingowe otrzymały po 45% głosów respondentów - na próżno jednak szukać podobnych proporcji przeglądając ramówkę TVP, a i tak niewielki odsetek dubbingowanych przez m.in. Disneya produkcji jest zastępowany monotonnym głosem jednego z trzech-czterech lektorów, których słyszymy w niemal każdej stacji telewizyjnej przy każdej możliwej okazji.

Prosiłbym o wzięcie sobie do serca tego listu, gdyż przedstawia on opinie naprawdę dużej grupy widzów, która niesłusznie sądzi, że nie da się z tą sprawą nic zrobić.

Poprawiony (wtorek, 14 stycznia 2014 01:48)

 

Dubbingowe premiery
W kinach:
  • Był sobie pies
  • Logan: Wolverine
  • Piękna i Bestia
  • Wrota bohaterów
  • Wszystko albo nic
  • Azyl
  • Power Rangers

Najbliższe premiery:

  • The Lodge (27 marca; Disney Channel)
  • Wkręceni-Nakręceni (27 marca; Disney XD)
  • Pan Żaba (21 kwietnia; kino)
  • Strażnicy Galaktyki vol. 2 (5 maja; kino)
  • Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara (26 maja; kino)
  • Wonder Woman (2 czerwca; kino)
  • Zielona szkoła (16 czerwca; kino)
  • Transformers: Ostatni Rycerz (23 czerwca; kino)
  • Spider-Man: Homecoming (14 lipca; kino)
  • Valerian i miasto tysiąca planet (20 lipca; kino)
  • Liga Sprawiedliwości (17 listopada; kino)
  • Mikołaj w każdym z nas (24 listopada; kino)
  • Paddington 2 (29 grudnia; kino)
  • Wielka wyprawa Oskara (2017; kino)

Filmy które można obejrzeć online z dubbingiem w usłudze VOD:

Ostatnio na forum
No posts were found
Logowanie