youtube facebook twitter google plus

PostHeaderIcon [Recenzja dubbingu] „Wojownicze żółwie ninja: Wyjście z cienia”

Powiedzmy wprost: ten film jest głupi. I to bezdennie głupi. Scenariusz napisany jest leniwie i ma tendencję do "chodzenia na skróty". Mnóstwo tu akcji w stylu: włamujemy się do Muzeum Historii Natralnej. A jak? Wchodzimy sobie jak nigdy nic nocą do środka i przez nikogo niepokojeni bierzemy co nam potrzeba. Z kolei zdawałoby się dość istotny do filmu wątek konfliktu między braćmi, raz że jest wtórny względem pierwszej części (Rafael znowu ma pretensje o to, że Leonardo jako lider podejmuje decyzje za innych), dwa: jest naprawdę słabo nakreślony i ogranicza się do raptem do paru scen, trzy: jego rozwiązanie jest tak sztampowe jak się tylko da. Twórcy zamiast zastanowić się jak bohaterowie mogli by sobie poradzić w danej sytuacji, ułatwiają sobie i bohaterom robotę, każąc np. pilnować bardzo ważnego urządzenia jednej osobie. Albo korzystają z rozwiązań typu deus ex machina, obecnego tutaj w techniczno-naukowych i hakerskich umiejętnościach Donatella. "W pięć sekund wyśledziłem Bebopa i Rockstedego, którzy teraz znajdują się dziesiątki tysięcy kilometrów stąd". "Ale jak?". "Ponieważ nauka dziwko i diluj z tym". Itd, itd. Przykłady głupot scenariusza można by mnożyć i mnożyć. Do tego rozdmuchane efekciarstwo tego filmu zabija jakiekolwiek napięcie. W finale dzieją się cuda niewidy, kamera lata dookoła jak szalona, dostajemy festwial CGI, mamy skaczące żółwie, międzywymiarowy portal, składającą się nad Nowym Yorkiem maszynę kosmicznej zagłady, ... a jak już ma dojść co do czego, to człowiek tylko patrzy w ekran i się pyta sam siebie: "że co, że już?". Miało być wielkie bum a tutaj tylko powietrze uszło z balonika.
Ale w sumie, oglądało mi się to lepiej niż pierwszą część. Więc jakiś tam progres w serii jest.

No a dubbing? Cóż, polska wersja językowa do pierwszego filmu była jedną z gorszych, na których byłem w kinie w 2014 roku. Więc wielkich oczekiwań nie miałem. Nadal to co ratuje ten dubbing przed katastrofą to postacie żółwi. Chociaż mam wrażenie, że panom Bajtlikowi i Ciołkoszowi chciało się mniej niż przy poprzednim filmie. Nie żeby odwalili jakąś chałturę, ale niespecjalnie starają się zagrać lepiej niż tylko dobrze. Lenartowicz i Piela jako Bebop i Rocksteady też wyszli całkiem nieźle, o dziwo chyba nawet lepiej w ludzkiej formie, niż po transformacji w ich zwierzęce formy. Spośród animowanych przy pomocy CGI postaci najlepiej wypada Andrzej Blumenfeld jako Klang. Szkoda jedynie, że tej postaci w filmie jest tak mało. Pewnie byłby najlepszy występ w filmie, a tak palma pierwszeństwa przypada pani Katarzynie Tatarak. To co ona tutaj wyczynia to absolutne mistrzostwo świata. Nie tylko odwala kawał dobrej roboty, to jeszcze kradnie show za każdym razem gdy się pojawia i ciągnie ten dubbing w górę. Kwestię tego kto w przyszłości mógłby dubbingować Laurę Linney została moim zdaniem tym filmem definitywnie zakończona.


Z resztą jest już różnie. Nie zdołano poprawić największego mankamentu poprzedniego filmu czyli kłapów. Nawet taki fachura jak Banaszyk ma z tym problem w jednej ze scen. W niektórych momentach, zwłaszcza tych bardziej dynamicznych, emocje jakie nasi aktorzy wyrażają w głosie nie pokrywają się z tymi widocznymi na ekranie. Do tego dochodzą też problemy z dźwiękiem typu: postacie są w jednym pomieszczeniu ale jedna mówi ciszej niż druga. Ale w sumie zauważyłem to może w dwóch scenach. Dobecka, Błasiak i Jarociński wypadają bardzo nieprzekonująco jako Fox, Amell i Tee. Za każdym razem gdy było ich słychać przypominałem sobie, że to dubbing. W ramach serii mogą już zostać, ale przy innych filmach warto by było poszukać dla wspomnianych amerykańskich aktorów nowych głosów. Najgorzej zaś wypadł pan Frąckowiak pod Splintera. Wolałem Pawlaka.

Ogólnie rzecz biorąc jest to dubbingowy średniak. Broni się przede wszystkim dzięki dużemu poczuciu luzu, wspomnianymi postaciami żółwi i pani Tatarak, dzięki której postać szefowej FBI Rebecci Vincent zapada w pamięć na dłużej niż sam film.


Film 4/10, dubbing 5/10.

alt

 

Dubbingowe premiery
W kinach:

Najbliższe premiery:

  • Castlevania (7 lipca; Netflix)
  • Spider-Man: Homecoming (14 lipca; kino)
  • Valerian i miasto tysiąca planet (4 sierpnia; kino)
  • Thor: Ragnarok (25 października; kino)
  • Dziennik cwaniaczka: Droga przez mękę (3 listopada; kino)
  • Liga Sprawiedliwości (17 listopada; kino)
  • Mikołaj w każdym z nas (24 listopada; kino)
  • Gwiezdne wojny: ostatni Jedi (14 grudnia; kino)
  • Paddington 2 (29 grudnia; kino)
  • Wielka wyprawa Oskara (2017; kino)
  • Czarna Pantera (14 lutego 2018 roku; kino)

Filmy które można obejrzeć online z dubbingiem w usłudze VOD:

Ostatnio na forum
No posts were found
Logowanie