youtube facebook twitter google plus

PostHeaderIcon Zainteresowania translacją audiowizualną w Polsce

1.1.1. Zainteresowanie filmoznawcze

Zainteresowania translacją audiowizualna w Polsce sięgają lat 30. XX wieku. Wyrosły z zainteresowań kinem i są związane z pojawieniem się na ekranach polskich kin filmów zagranicznych oraz ich adaptacją dla widzów polskojęzycznych. Jak można przeczytać w czasopiśmie „Kino” z 1932 r., już w roku 1931 próbowano kilkakrotnie podłożyć mowę polską do filmów obcych (J. Lem 1932). Prezentacja polskich adaptacji skutkowała pojawieniem się w prasie recenzji zawierających omówienia i oceny prezentowanych filmów w wersji polskiej.

Należy zatem powiedzieć, że ówczesne zainteresowanie translacją audiowizualną występuje w ramach ogólnego zainteresowania kinem i przejawia się w postaci krytyki filmowej (recenzji) prezentowanych w Polsce polskich wersji językowych filmów zagranicznych. Można powiedzieć, że translacja tekstów filmowych traktowana była jako jeden z elementów sztuki filmowej. Oto dwa przykłady opisów tłumaczeń filmowych zaczerpniętych z czasopisma „Kino”:

Wartość filmu polega na czem innem: oto zespół amerykański mówi... po polsku! Dzieje się to, podobnie jak w „Karkołomnych zakrętach” i w „Paradzie Paramountu”, dzięki wynalazkowi lwowianina, p. Jakóba Karola, który osiągnął zadziwiające rezultaty w „podkładaniu” mowy polskiej zamiast djalogów amerykańskich. Wielka szkoda, że wytwórnia Paramount zaniechała tego systemu, uważając go za „zbyt kosztowny”, jest to bowiem jedyny sposób wyświetlania „talkiesów” bez denerwujących nosowych dźwięków mowy amerykańskiej i bez „wersyj niemych”, obciążonych setkami napisów (L. Brun 1931).
Brak leży w czem innem, w tem mianowicie, że sposób mówienia polskich aktorów jest wysoce nienaturalny. Sztuczność i przesada tych deklamacji przypominają teatr amatorski, zwłaszcza że gramatyczność niektórych zwrotów oraz ich polskość też pozostawiają wiele do życzenia (nie mówi się po polsku „czy jesteś zadowoloną?”, nie używa się zwrotu „panie dyrektorze generalny” i. t. p.) W takich warunkach trudno też powiedzieć coś o grze aktorów; mowa ich zastępców robi z nich jakichś innych ludzi (St. H. 1931, tylko inicjały).

Jak duże zainteresowanie wzbudzało zagadnienie tłumaczenia filmowego, możemy się przekonać z artykułu Zbigniewa Dolnego Z prehistorii polskiego dubbingu. Rok 1931. Autor dokonał zestawienia artykułów z czasopisma „Kino” za rok 1931. Okazało się, że tematyką aż sześć artykułów jest polska wersja językowa filmów zagranicznych. Pojawiają się w nich takie określenia jak: „wkopiowane napisy polskie”, „podkładanie mowy polskiej do filmów obcych”, „podkładanie dialogów”, „podstawienie polskiego tekstu”, „dosynchronizowana mowa polska”, „synchronizacja” czy „poruszenia warg zgadzały się z wypowiedzianemi słowami” (Z. Dolny 2012b). Są to nazwy, które dzisiaj odnosimy do translacji audiowizualnej, czyli określenia, za pomocą których opisujemy tłumaczenia filmowe. Zatem korzenie zainteresowań translacją audiowizualną w Polsce sięgają lat 30. XX wieku. Już wówczas w recenzjach filmowych zostały sformułowane niektóre problemy rozważane dziś w ramach translacji audiowizualnej, choć żaden z autorów tych publikacji nie używał jeszcze określenia „translacja audiowizualna” czy „translacja filmowa”. Tak więc filmoznawstwo, z którym wiązalibyśmy dzisiaj krytykę filmową, było pierwszą nauką, która zajmowała się opisem tłumaczeń filmowych. Obecnie traktujemy tłumaczenie filmowe jako inherentną część translatoryki.

Współczesne naukowe zainteresowanie translacją filmową w Polsce należy wiązać z nazwiskiem wybitnego polskiego filmoznawcy, badacza historii i kultury filmowej oraz teoretyka filmu, Marka Hendrykowskiego. W roku 1982 ukazała się monografia M. Hendrykowskiego zatytułowana Słowo w filmie. Praca ta jest dla translatoryki audiowizualnej ważna z kilku powodów. M. Hendrykowski już na wstępie pisze o „audiowizualnej naturze przekazu kinematograficznego”, w przeciwieństwie do podejścia wcześniejszego, opisującego film jako zjawisko natury wyłącznie wizualnej. Jego monografia spopularyzowała określenie „audiowizualny” w odniesieniu do zjawisk związanych z filmem, czego rezultatem jest przeniesienie tego określenia również na grunt tłumaczenia filmowego.

Słowo w filmie jest ponadto wnikliwą analizą wszelkiego rodzaju tekstów występujących w filmach. W jednym z rozdziałów, zatytułowanym „Słowo pisane a słowo mówione”, autor dzieli teksty w filmie na pisane, nazywając je „przekazami graficznymi”, oraz mówione, określone przez autora jako „przekazy dźwiękowe”. Co szczególnie istotne, Hendrykowski wymienia w swojej klasyfikacji teksty docelowe: „napisy z tłumaczeniem tekstu oryginalnego”, wymieniając je wśród przekazów graficznych, oraz „dubbing lub interpretację lektorską”, które stawia wśród przekazów dźwiękowych (M. Hendrykowski 1982: 112). W rozdziale pod tytułem „Różnojęzyczność w kinie” M. Hendrykowski odnosi się do zagadnienia translacji:

W filmie niemym różnojęzyczność nie stanowi poważniejszego problemu, niemal nigdy nie komplikuje projektowanych procesów komunikacyjnych. Wraz z nadejściem przełomu dźwiękowego i pojawieniem się pierwszych filmów mówionych różnojęzyczność staje się problemem wielkiej wagi, zjawiskiem filmowym o pierwszorzędnym znaczeniu. Zmodyfikowany system komunikacji filmowej dyktuje tu całkiem odmienne prawa (M. Hendrykowski 1982: 124-125).

M. Hendrykowski wymienia trzy rodzaje translacji filmowej: „dubbing”, „tłumaczenie napisowe” określane przez niego również „napisami translacyjnymi” i „wersję lektorską”, dla której używa również określenia „interpretacja lektorska”. Pomimo zainteresowania tematem translacji, M. Hendrykowski jedynie skrótowo odnotowuje „niektóre efekty komunikacyjne udziału owych trzech form pośrednictwa w przekazie filmowym”. Innymi słowy, próbuje odpowiedzieć na pytanie: co zyskuje i co traci odbiorca wraz z pojawieniem się każdej z tych alternatywnych możliwości, a także do jakiego stopnia modelowany jest przez nie proces odbioru (M. Hendrykowski 1982: 138). Jednocześnie zaznacza, że kwestia dubbingu, tłumaczenia napisowego i wersji lektorskiej wymaga całkiem osobnego podjęcia. A zagadnienie to podejmuje na nowo już w 1984 r., w artykule Z problemów przekładu filmowego.

Podejście filmoznawcze do translacji audiowizualnej widoczne jest również w pracach Zbigniewa Dolnego. Jest on znakomitym i jednym z nielicznych znawców polskiego dubbingu. Można śmiało powiedzieć, że ma wiedzę ekspercką na temat translacji dubbingowej. Z. Dolny przeprowadził badania nad początkami translacji dubbingowej w Polsce, które wyjaśniają też niektóre fakty z początków translacji napisowej czy lektorskiej. Według tych badań, prowadzonych w oparciu o artykuły w wydawnictwach gazetowych dotyczących filmu, polski dubbing sięga co najmniej 1931 roku. W artykule Z prehistorii polskiego dubbingu Z. Dolny przestawia recenzje z magazynu „Kino”, które omawiają różne rodzaje translacji audiowizualnych. Oto kilka z nich:

Próbowano kilkakrotnie podłożyć mowę polską do filmów obcych. W ten sposób mówili po polsku: Clara Bow i Richard Arlen w „Karkołomnych zakrętach”, Nancy Caroll i Hall Skelly w „Artystach”, Leon Errol i George Bancroft w „Paradzie Paramountu”, a ostatnio Emil Jannings, Olga Czechowa i Renata Müller w „Ulubieńcu bogów” (Z. Dolny 2012b).

W tej samej recenzji znajdujemy również informację, że inne filmy emitowane były z napisami:

Mówione „Ulice wielkomiejskie” wspomnianego już Mamouliana są tak wymowne wzrokowo, że nie znający angielskiego zrozumieliby je i bez wkopjowanych napisów polskich (Z. Dolny 2012b).

Natomiast największym osiągnięciem Z. Dolnego jest szczegółowa monografia Historii polskiego dubbingu. Praca ta opisuje, rok po roku, filmy z polskim dubbingiem od jego początków aż do czasów współczesnych. Swoją monografię Z. Dolny dzieli najpierw na okresy: do 1945, 1949-1959, 1960-1969, 1970-1979, 1980-1989, a następnie na poszczególne lata. Możemy się z niej dowiedzieć, ile dokładnie filmów zostało zdubbingowanych w danym roku, kto był reżyserem dubbingu, jaka była obsada itd. Pomimo że Z. Dolny wydrukował już w formie książki pierwszy tom swojej Historii polskiego dubbingu, książka, jak już podkreślałam, nie jest dostępna w sprzedaży. Można jednak korzystać z niej na stronie internetowej www.polski-dubbing.pl. Możliwe jest wyszukiwanie filmów w bazie według reżysera dubbingowego, aktorów i tytułu filmu.

Z przytoczonego poniżej fragmentu, w którym Z. Dolny opisuje swoją pracę nad Historią polskiego dubbingu, dowiadujemy się, jak duży był zasięg translacji dubbingowej w naszym kraju:

(…) ten pierwszy [tom – dop. E. P.] obejmował lata 1931-1956, było tu stosunkowo mało filmów do omówienia. Następne lata są już bogatsze w ilość dubbingowanych filmów. Czasami w jednym roku dubbingowano i 60 filmów – więc dobrze będzie jeśli jeden tom będzie omawiał 5 kolejnych lat. Tym bardziej, że – oczywiście, jeśli mam takowe dane, zamieszczam całą dubbingową obsadę. (…) Dubbingiem TV na razie nie zaprzątam sobie głowy – w pierwszej kolejności muszę opracować wszystkie filmy kinowe – niedawno zrobiłem inwentaryzację i okazało się, że omawiam ponad 980 filmów kinowych zdubbingowanych w latach 1931-1989 [podkreślenie moje – E. P.]. (…) A przecież opisuję też kilka ważnych dubbingów telewizyjnych - 1-2 w latach 1970-1989. Jest to niewątpliwie czasochłonne i ... kosztowne. Tak wiec jeszcze kilka lat pracy przede mną. Następny tom mam nadzieję wydrukować jeszcze w tym roku (Z. Dolny 2012a).

Kolejną publikacją, która prezentuje wyniki badań Z. Dolnego, jest wywiad przeprowadzony z nim przez dr Krzysztofa Kornackiego, zatytułowany Określenie „Polska szkoła dubbingu” nie wzięło się znikąd, który ukazał się w 2012 roku. Posłużył mi on jako źródło cennych informacji na temat genezy translacji lektorskiej w Polsce, co omawiam szczegółowo w rozdziale dotyczącym translacji lektorskiej.

 

Dubbingowe premiery
W kinach:

Najbliższe premiery:

  • Castlevania (7 lipca; Netflix)
  • Spider-Man: Homecoming (14 lipca; kino)
  • Valerian i miasto tysiąca planet (4 sierpnia; kino)
  • Thor: Ragnarok (25 października; kino)
  • Dziennik cwaniaczka: Droga przez mękę (3 listopada; kino)
  • Liga Sprawiedliwości (17 listopada; kino)
  • Mikołaj w każdym z nas (24 listopada; kino)
  • Gwiezdne wojny: ostatni Jedi (14 grudnia; kino)
  • Paddington 2 (29 grudnia; kino)
  • Wielka wyprawa Oskara (2017; kino)
  • Czarna Pantera (14 lutego 2018 roku; kino)

Filmy które można obejrzeć online z dubbingiem w usłudze VOD:

Ostatnio na forum
No posts were found
Logowanie