youtube facebook twitter google plus

PostHeaderIcon Dobre głosy

Nie mogę się nadziwić stosunkowi polskich widzów do sposobu, w jaki opracowuje się u nas filmy dla telewizji i na kasety. Najczęściej po prostu lektor czyta listę dialogową! Cała oryginalna ścieżka dźwiękowa (dialogi, muzyka, wszystkie efekty dźwiękowe) zostaje przyciszona co najmniej o połowę (barbarzyństwo!) i zagłuszona przez głos polskiego lektora odczytującego dialogi. Lektor to - wiadomo - nie aktor. Zatem, nie ma w tym, co robi, gry, kreacji, interpretacji. Jest blaszano-drewniane, monotonne czytanie dialogów; takie samo, niezależnie od tego, czy na ekranie mówi mężczyzna, czy kobieta.

Lektor to rodzaj ulicznej szczekaczki, zagłuszającej rzeczywisty świat dźwięków, upraszczającej dialogi, niwelującej dźwiękowe niuanse ról. Amerykanie nazywają taką metodę - „voice over”, czyli głos, który wgrywany jest „nad” filmem. Traktują ją jak zawstydzające barbarzyństwo i dziwią się, dlaczego właśnie w Polsce kwitnie upodobanie do owego protekcjonalnego „poczytaj mi, mamo!” Pół biedy, jeśli lektor jest zwyczajną „mamą”, odczytującą napisane słowa; gorzej jeśli jest „mamą” w pretensjach i zaczyna tworzyć własną „kreację” dziwacznie intonując zdania, stosując manieryczne zaśpiewy, robiąc błędy w akcentowaniu słów. Wtedy brzmi to jak niegustowna audycja jakiegoś amatorskiego radia. Żadna gwiazda na ekranie nie jest w stanie przebić się przez estetyczną blokadę. A my, widzowie, nie mamy wyjścia - musimy słuchać owej dźwiękowej tandety, bo nie da się jej przecież wyciszyć.

Tu jednak ma miejsce znacząca różnica między Polakami a resztą świata. Otóż Polacy (jako jedyni!) twierdzą, że nawet najgorszy lektor im nie przeszkadza, bo go „nie słyszą”. Już po chwili wyłączają jego głos ze świadomości, za to cudownym sposobem „słyszą” oryginalne głosy zagranicznych aktorów, choć te są przecież schowane „pod” lektorem i wyciszone do połowy...

Reszta świata twierdzi, zaś, że czytanie dialogów przez lektora to jeszcze większe barbarzyństwo niż kolorowanie starych filmów i ani przez chwilę nie da się o nim zapomnieć. Wierzę reszcie świata, bo sam też tak to odczuwam i staram się unikać oglądania filmów „czytanych”.

No dobrze, ale jak nie lektor, to co? Najlepiej - napisy! Tylko że zaraz odzywa się chór protestujących emerytów, którzy mają słabe oczy i nie widzą małych literek na dole ekranu, a także właścicieli starych telewizorów z małym kineskopem, pozbawionych luksusu wystarczająco dobrego kontrastu. Nie chcemy literek! - wrzeszczą oni, przypominając też, że napisy na filmach, uniemożliwiają wyjście w czasie projekcji do kuchni w celu zrobienia herbaty, ani nawet odwrócenie głowy od telewizora. Trzeba się cały czas gapić i czytać...

I wtedy pojawia się zagraniczne słowo, które może pomóc rozwiązać ów problem: DUBBING! Opracowanie polskiej wersji dialogowej i powierzenie jej wykonania polskim aktorom. To najpopularniejsza metoda udźwiękowiania filmów za granicą. Pozwalająca dać widzom dźwiękowy ekwiwalent oryginału: pełen dialog (bez skrótów, koniecznych przy czytaniu tekstu przez lektora), kompletną, nie wyciszoną warstwę muzyczną i wszystkie efekty, wreszcie interpretację aktorską. Bo dubbing realizowany jest przez aktorów, którzy nierzadko stają się po latach mistrzami tego gatunku i tworzą tylko przy pomocy głosu długo pamiętne kreacje. Takie jak, Elżbieta - królowa Anglii (Aleksandra Śląska), czy Klaudiusz (Stanisław Brejdygant).

Tymczasem w Polsce nie lubimy dubbingu. Ciągle słyszę na jego temat agresywne nieprzyjazne opinie: uniemożliwia słuchanie prawdziwych głosów, grających w filmie aktorów; brzmi sztucznie; głosy nie odpowiadają twarzom. Krótko mówiąc - panuje powszechna opinia, że „już lepszy jest lektor”.

No cóż, tylko ktoś, kto nigdy nie ruszył się z domu może lansować takie opinie, wynikające z braku wiedzy o tym, czym może być dobry, profesjonalnie zrealizowany dubbing. A może być pełnoprawnym dopełnieniem artystycznym filmu. Warunek - dubbing powinien być wykonany w nowocześnie wyposażonym studiu, zapewniającym ten sam, co w oryginale, poziom techniczny ścieżki dźwiękowej oraz przy udziale naprawdę dobranych do ról aktorów. I tu właśnie jest pies pogrzebany. Ostatnio częściej niż kiedykolwiek natykam się w różnych kanałach telewizyjnych na złe dubbingi, robione siłami drugorzędnych aktorów, dorabiających w ten sposób do skromnych, teatralnych pensji; traktujących dubbing jako chałturę. I to jest prawdziwie fatalna dla istnienia u nas dubbingu okoliczność! Swego rodzaju artystyczna dywersja!

Była niegdyś „polska szkoła dubbingu” ze wspaniałą Zofią Dybowską-Aleksandrowicz na czele. Ale już dawno owa „szkoła” przestała istnieć. Komercyjny, kapitalistyczny dubbing w nowej Polsce nie wzniósł się na wyżyny czasów Dybowskiej; brakuje mu mistrzów, zapału, entuzjazmu, pieniędzy, energii. Brakuje mu także pewności siebie i przychylności widzów, którzy by go lubili. Jest przecież droższym i żmudniejszym sposobem opracowania filmu, niż wgranie głosu lektora. Potrzebuje więc nie tylko środków technicznych i finansowych, ale też - przyjaznej atmosfery.

Tę ostatnią powinna mu zapewnić prasa telewizyjna i filmowa. O ile ma ona ambicje kulturotwórcze, wykraczające poza drukowanie kolorowych zdjęć i streszczeń nowych filmów. Mimo wszystko wierzę, że polski dubbing zerwie się jeszcze do artystycznych lotów i wedrze się do pierwszej ligi kultury polskiej, a w naszych telewizorach pojawią się dobre filmy, którym towarzyszyć będą dobre, polskie głosy.

Felieton Tomasza Raczka pojawił się w marcowym wydaniu magazynu Cinema Polska z 1997 roku.

 

Dubbingowe premiery
W kinach:

Najbliższe premiery:

  • Moje wakacje z Rudym (11 sierpnia; kino)
  • Następcy 2 (9 września; Disney Channel)
  • Mali bohaterowie (20 października; kino)
  • Thor: Ragnarok (25 października; kino)
  • Liga Sprawiedliwości (17 listopada; kino)
  • Mikołaj w każdym z nas (24 listopada; kino)
  • Gwiezdne wojny: ostatni Jedi (14 grudnia; kino)
  • Paddington 2 (29 grudnia; kino)
  • Wielka wyprawa Oskara (2017; kino)
  • Czarna Pantera (14 lutego 2018 roku; kino)
  • Pułapka czasu (9 marca 2018 roku; kino)

Filmy które można obejrzeć online z dubbingiem w usłudze VOD:

Ostatnio na forum
No posts were found
Logowanie