Polski-Dubbing.pl • Zobacz wątek - Oryginalne tło dźwiękowe

Strona główna forum Tworzenie dubbingu Technika

Sprawy techniczne dotyczące powstawania dubbingu.

Postprzez Seryl » 3 cze 2010, o 22:02

Abstrahując do zakazu Kurbicka, to już sam nie wiem, czy ten zakaz na prawdę istnieje. Widziałem "Odyseję kosmiczną" na TCM z lektorem. "Spartakus" na TVP1 też zawsze leci z lektorem. Dzisiaj też widziałem ten film, tyle że na Polonii 1 i także był z lektorem. Mimo, że pod spodem był włoski dubbing, to i tak miło się oglądało. Knapik robi swoim głosem niesamowity klimat.
Seryl
Stremowany amator
 
Posty: 88
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 02:29

Postprzez Mariusz » 6 lis 2011, o 19:41

Arek napisał(a): W jaki sposób w dubbingu tło dźwiękowe jest takie samo jak w oryginalnym filmie?


Wszystkie efekty dźwiękowe, dialogi oraz muzyka zwykle dogrywane są po nakręceniu zdjęć. Wyjątki to głównie filmy muzyczne, gdzie piosenki są nagrywane przed zdjęciami... Następnie tworzy się kilka ścieżek - pierwszą z efektami dźwiękowymi, drugą z muzyką, trzecią z głosami będącymi w tle oraz czwartą z głosami głównych postaci.

W sytuacji, gdy nie ma to miejsca, jak np. w sitcomach, przy wykonywaniu dublażu wszystkie ścieżki prócz muzycznej muszą być nagrane od nowa.

Pottero napisał(a): Mnie się wydaje, że Kubrick albo miał coś do Polaków i wymógł, żeby jego filmy oglądali wyłącznie z napisami, albo zabronił jedynie lektorowania, więc Polacy woleli opracować do nich napisy, zamiast nagrywać dubbing. W Niemczech czy we Włoszech jego filmy są dubbingowane jak cała reszta (proszę, fragment Full Metal Jacket po niemiecku). Za tym, że przewidział wyłącznie te dwie formy lokalizowania jego filmów, przemawia dodatkowo to, że nawet na TVN-ie emitowane są one z napisami (pamiętam, jakie się larum podniosło na Filmwebie, gdy rzeczona stacja wyemitowała w takiej wersji Oczy szeroko zamknięte i Lśnienie). Co ciekawe, zdarzyło mi się oglądać Lśnienie na DVD, na Ale Kino! i na TVN-ie – gdzie bym go nie oglądał, zawsze jest to samo tłumaczenie. Może stacje dostają jakąś wersję z już wtłoczonymi napisami (napisy w Lśnieniu na DVD i TVN-ie wyglądają identycznie)? W takim moim rozumowaniu pojawia się jednak pewna luka, bo chociaż AK! miało to samo tłumaczenie, w ich wersji zostały poprawione błędy językowe, napisy miały też typowy dla nich wtedy krój, rozmiar i położenie na ekranie (przynajmniej w Mechanicznej pomarańczy). W sumie jedyne odstępstwo od napisowych wersji Kubricka zaobserwować można na TV1000, gdzie Lśnienie zostało wyemitowane z lektorem – ktoś to zgrał, podłożył lektora do obrazu z wersji DVDrip i wrzucił do sieci, więc ten film jełopy mogą znaleźć po polsku. Tak przynajmniej wynika z informacji znalezionych przeze mnie w Internecie, chociaż do dziś zastanawiam się, czy przypadkiem nie chodziło o miniserial. W stosowaniu się ewentualnego zakazu lektorowania Kubricka samego siebie przeszedł Cinemax – puszczają dużo lepsze filmy niż HBO, ale skąpią na napisy do nich, więc wszystko tam oszpecają lektorem. A że 2001: Odysei kosmicznej nie mogli, to puścili w oryginale, bez żadnego tłumaczenia...


Wikipedia, za poniższym linkiem, opisuje podejście Kubricka do dubbingu.
http://en.wikipedia.org/wiki/Stanley_Kubrick
http://www.brightlightsfilm.com/29/dubbing1.php
Samotne kasety przygarniam.
Mariusz
Stremowany amator
 
Posty: 64
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 02:48

Postprzez AtoMan » 6 lis 2011, o 20:06

Grubo.

Czytam drugi tekst i rozbawiło mnie to:
This is far preferable to the now abandoned tactic, employed until the ’60s or ’70s in Spanish dubbing, of beaming in a totally unexplained mystery voice to read signs, wanted posters, and those newspaper headlines that used to come spinning toward the camera.


Fajnie, jesteśmy ledwo 50 lat za Hiszpanią.
Obrazek :mowi: https://youtu.be/8_E_5D3hekc lub https://youtu.be/4c-0ZbEHhGg
Avatar użytkownika
AtoMan
Dubbingpedia.pl
 
Posty: 1519
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:42

Postprzez Mariusz » 6 lis 2011, o 21:04

AtoMan napisał(a):Grubo.

Czytam drugi tekst i rozbawiło mnie to:
This is far preferable to the now abandoned tactic, employed until the ’60s or ’70s in Spanish dubbing, of beaming in a totally unexplained mystery voice to read signs, wanted posters, and those newspaper headlines that used to come spinning toward the camera.


Fajnie, jesteśmy ledwo 50 lat za Hiszpanią.


Ja bym do tego tak nie podchodził. Autor ewidentnie manipuluje faktami by zdyskredytować dubbing, zwykle odwołując się do rzadkich wpadek i błędów. Zakłamuje cel dubbingu, którym jest subtelne tłumaczenie filmu. Czytając jego opracowanie (część dotyczącą kwestii zapytania o posługiwanie się danym językiem) można odnieść wrażenie, że dubbing ma oszukać widza w kwestii pochodzenia filmu - w pewien sposób przywłaszczyć go...

Jego zdaniem prawdziwe głosy są kluczowym elementem kreacji tworzonej przez aktora, grającego w filmie. Pomija przy tym zastępowanie głosów (czyli dubbing) ze względu na akcent, dykcje itp w wersjach oryginalnych (np. Arnolda Schwarzeneggera w filmie 'Herkues w Nowym Jorku').

Dubbing przyrównuje do koloryzacji filmów czarno-białych, czy też wyświetlania przyciętego obrazu. Napisy według niego już taką ingerencją nie są.
Za ich pomocą można zawrzeć wszelkie informacje o niuansach językowych i dla widza będzie to bardzo czytelne.

Absurd.
Samotne kasety przygarniam.
Mariusz
Stremowany amator
 
Posty: 64
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 02:48

Postprzez misiek73169 » 6 lis 2011, o 22:06

Wygląda na to , że Kubrick nie przepada za lektorem podobnie chyba jak George Lucas z tą różnicą , że filmy tego pierwszego lecą w telewizji z napisami a słynna saga Lucasa niestety z lektorem. Wie ktos dlaczego tak się dzieje ?
Avatar użytkownika
misiek73169
Pierwsza duża rola
 
Posty: 2239
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 02:50

Postprzez AtoMan » 6 lis 2011, o 22:10

A ja się nie dopatrzyłem żadnych odniesień do lektora, jedynie do tego, że Kubrick osobiście pilnował dubbingu, a po jego śmierci nic już nie dubbingują...

...chyba, że iście Freudowska pomyłka, jaką jest "Hannibal Lector" xD
Obrazek :mowi: https://youtu.be/8_E_5D3hekc lub https://youtu.be/4c-0ZbEHhGg
Avatar użytkownika
AtoMan
Dubbingpedia.pl
 
Posty: 1519
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:42

Postprzez Dezerter » 6 lis 2011, o 22:17

Autor przede wszystkim krytycznie odnosi się do różnic językowych zawartych głównie w hiszpańsko-języcznych dubbingach względem angielskiego oryginału. Takich wpadek dosyć trudno jest uniknąć, bo każdy język ma swoją unikatową specyfikę. Tekst skupia się głównie na tych właśnie wpadkach. Gdyby autor poruszał dubbingi np. francuskie to miałby mniejsze pole do popisu, bo Hiszpanie w przeciwieństwie do francuzów mieli kolonie w Ameryce Południowej przez co dajmy na to przywoływani w artykule Meksykanie mówią na południu Stanów Zjednoczonych po Hiszpańsku a nie po francusku czy też Włosku.

Ciekawe było natomiast to, że Bruce Willis, Kevin Costner i Willem Dafoe byli dubbingowani w hiszpańskich wersjach przez tego samego aktora. Jak aktorzy pojawiali się wspólnie w filmach to musieli znaleźć nowego aktora, co nie podobało się publiczności... Zresztą hiszpańskie dubbingi są strasznie kiepskie (przynajmniej te z którymi miałem styczność) widać, że produkuja je taśmowo.
Avatar użytkownika
Dezerter
Pan Jarosław
 
Posty: 3098
Dołączył(a): 14 gru 2011, o 22:59

Postprzez AtoMan » 6 lis 2011, o 22:21

W ogóle zabawne, że autor zakłada stałych odpowiedników głosowych - owszem, w takie coś można się bawić pod warunkiem, że wszyscy umawiają się na "oszukiwanie" widza i próbę wmówienia, że to "nasz". A że nie wszystkie studia u nas żyją w zgodzie, plus mamy mniejsze ośrodki we Wrocławiu, Łodzi, Gdańsku i Katowicach, to nie sposób czegoś takiego zawsze pilnować.
Obrazek :mowi: https://youtu.be/8_E_5D3hekc lub https://youtu.be/4c-0ZbEHhGg
Avatar użytkownika
AtoMan
Dubbingpedia.pl
 
Posty: 1519
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:42

Postprzez ポッテロ » 7 lis 2011, o 14:24

AtoMan napisał(a):A ja się nie dopatrzyłem żadnych odniesień do lektora, jedynie do tego, że Kubrick osobiście pilnował dubbingu, a po jego śmierci nic już nie dubbingują...


Na Wikipedii jest napisane, że w krajach, w których Kubrick nie nadzorował dubbingu, jego filmy dostępne są tylko z napisami, co automatycznie wyklucza możliwość dogrania lektora. Tak się zastanawiam, dlaczego taka produbbingowa aktywność Kubricka zaczęła się dopiero od, bodajże, Mechanicznej pomarańczy, bo wcześniejsze jego filmy można czasem oglądać w telewizji z lektorem.

Dezerter napisał(a):Autor przede wszystkim krytycznie odnosi się do różnic językowych zawartych głównie w hiszpańsko-języcznych dubbingach względem angielskiego oryginału.


Ale myślisz, że tylko Hiszpanie tak robią? U Włochów jest podobnie – jeśli w anglojęzycznym filmie pojawia się Włoch, to w miarę możliwości zamieniają go w, notabene, Hiszpana. Znakomitym przykładem jest tutaj Eurotrip, gdzie postać nazywana Creepy Italian Guy we włoskiej wersji jest Hiszpanem. Aż się zdziwiłem, jak Jamie zamiast Creepy Guya powiedział „mi scusi”, a Creepy Guy zamiast tego powiedział „perdonar”.
Hey hey let’s go 喧嘩する
大切な物をprotect my balls
僕が悪いso let’s fighting
Let’s fighting love
Let’s fighting love
Avatar użytkownika
ポッテロ
Pan Sowa
 
Posty: 2907
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:56
Lokalizacja: Rybnik

Postprzez Zbigniew Dolny » 11 lis 2011, o 11:44

Chciałbym bardzo podziękować panu Mariuszowi za udzielenie wyczerpujących odpowiedzi na pytania nurtujące naszych forumowiczów a dotyczących spraw techniki.
A Wam drodzy Panowie pogratulować, że legenda polskiego dubbingu, Pan Mariusz Kuczyński czyta wasze posty i z taką życzliwością zagląda na nasze strony.
Niewtajemniczonym pragnę wyjaśnić kim jest Pan Mariusz Kuczyński - jest On jednym z najwybitniejszych polskich operatorów dźwięku, Zakładał Warszawskie Studio Opracowań Filmów - jak mówił - rozpoczął tam pracę, kiedy jeszcze murarze kończyli stawiać ściany Studia. Był on obecny przy wszystkich ważnych dubbingach, m. innymi wraz z Jerzym Twardowskim pracował przy tak miło przez Was wspominanych filmach z serii Winnetou. Od tego pierwszego, "Skarbu w Srebrnym Jeziorze" poczynając.
Właśnie kończę wklepywać obszerną dyskusję o dubbingu, zamieszczoną na łamach "Filmu" w 1952 roku - gdzie wielu czytelników postuluje - dubbingujmy filmy ale ... dla kin wiejskich. I tu przypomina mi się pasjonującą opowieść Pana Mariusza o problemach technicznych jakie musieli pokonać przy przekopiowywaniu dźwięku na taśmę filmową 16 mm. Jak obrazowo tłumaczył mi Pan Mariusz - to tak jak z taśmą magnetofonową na której mamy nagrany utwór z szybszą prędkością przesuwu taśmy i tą samą piosenką nagraną z wolniejszym przesuwem taśmy. Przecież film puszczany na taśmie 16 mm "idzie" o 2,5 raza wolniej niż na taśmie 35 mm. Ile pracy i pomysłowości wymagało opracowywanie filmów by w ogóle dźwięk był dobrze słyszalny.
Mam nadzieje, że Pan Mariusz odpowie na inne nurtujące Was problemy dotyczące technicznej strony dubbingu ( i nie tylko tej technicznej).
A ja mam nadzieję, że już wkrótce uda mi się zamieścić ciekawy wywiad z Panem Mariuszem.
Pozdrawiam bytuch
Zbigniew Dolny
Prawdziwy ekspert
 
Posty: 383
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:28

Poprzednia strona

Powrót do Technika

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość