Polski-Dubbing.pl • Zobacz wątek - Uporczywe nieinformowanie o ekipach realizujących dubbing

Strona główna forum Opinie Artykuły

Informacje prasowe związane z dubbingiem

Uporczywe nieinformowanie o ekipach realizujących dubbing

Postprzez varane96 » 16 gru 2012, o 14:09

Chodzi o to, że tyłówki coraz częściej nie informują o ekipach, które realizują dubbing do danych produkcji, tyczy się to głównie seriali...
varane96
Stremowany amator
 
Posty: 12
Dołączył(a): 16 gru 2012, o 12:29

Re: Uporczywe nieinformowanie o ekipach realizujących dubbin

Postprzez AtoMan » 16 gru 2012, o 14:35

W serialach nie zawsze jest na to czas i miejsce. Natomiast jest wiele tytułów, gdzie tyłówka jest wymarzona wręcz pod przeczytanie pełnej obsady, a nikt się nie odzywa...
Obrazek :mowi: https://youtu.be/8_E_5D3hekc lub https://youtu.be/4c-0ZbEHhGg
Avatar użytkownika
AtoMan
Dubbingpedia.pl
 
Posty: 1514
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:42

Re: Uporczywe nieinformowanie o ekipach realizujących dubbin

Postprzez looki93 » 16 gru 2012, o 22:46

Takie rozwiązanie niekoniecznie musi być w postaci lektora, który odczytuje tyłówkę w trakcie napisów końcowych, ale może być w postaci polskich plansz, które pojawiają się po napisach. Ja w każdym razie uważam, że takie rozwiązanie jest najlepsze i oglądałem parę filmów gdzie tak było :)
looki93
Pierwszy mikrofon
 
Posty: 100
Dołączył(a): 19 sty 2012, o 11:01
Lokalizacja: Lubuskie

Re: Uporczywe nieinformowanie o ekipach realizujących dubbin

Postprzez Dezerter » 17 gru 2012, o 16:25

varane96 napisał(a):Chodzi o to, że tyłówki coraz częściej nie informują o ekipach, które realizują dubbing do danych produkcji, tyczy się to głównie seriali...

W mojej opinii jest to tylko i wyłącznie polityka danego studia dubbingowego. Taki Start International Polska i Master Film w dubbingach telewizyjnych zawsze dają czytana tyłówkę gdzie jest podana cała ekipa dubbingu, łącznie z przypisaniem do danych ról, no chyba, że nie pozwala na to czas jak w Filmie Bunt FM gdzie napisy końcowe trwały ok 20 sekund. Co ciekawe w serialu Leonardo puszczanym na TeleTOON+ Master Film zastosował nową metode podawania obsady. Podczas tak zwanego openingu gdzie są wymieniani odtwórcy wersji oryginalnej, polscy aktorzy czytają przy danym odtwórcy wersji oryginalnej swoje własne nazwiska. Wydaje mi się, że takie coś nigdy wczesniej nie było w Polsce stosowane. Na końcu podczas napisów końcowych lektor wymienia resztę obsady. W przypadku seriali może sie to sprawdzić, ale w filmach aktorskich wolę jednak jak lektor czyta całą obsadę podczas napisów końcowych. Dla mnie jest to lepsze od plansz, które czyta mało osób.
Avatar użytkownika
Dezerter
Pan Jarosław
 
Posty: 3073
Dołączył(a): 14 gru 2011, o 22:59

Re: Uporczywe nieinformowanie o ekipach realizujących dubbin

Postprzez Spotify » 17 gru 2012, o 16:49

Dezerter napisał(a): Wydaje mi się, że takie coś nigdy wczesniej nie było w Polsce stosowane. Na końcu podczas napisów końcowych lektor wymienia resztę obsady. W przypadku seriali może sie to sprawdzić, ale w filmach aktorskich wolę jednak jak lektor czyta całą obsadę podczas napisów końcowych.

Tak się robi na Węgrzech. Pamiętam jak przy ichniej wersji serialu "Flintstonowie", w endingu aktorzy grający główne postacie czytali swoje nazwiska, reszta informacji (w pozostałych rolach oraz reszta ekipy) były czytane przez lektorkę.
Avatar użytkownika
Spotify
Administrator
 
Posty: 665
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

Re: Uporczywe nieinformowanie o ekipach realizujących dubbin

Postprzez AtoMan » 17 gru 2012, o 16:56

Dezerter napisał(a):
varane96 napisał(a):Chodzi o to, że tyłówki coraz częściej nie informują o ekipach, które realizują dubbing do danych produkcji, tyczy się to głównie seriali...

W mojej opinii jest to tylko i wyłącznie polityka danego studia dubbingowego. Taki Start International Polska i Master Film w dubbingach telewizyjnych zawsze dają czytana tyłówkę gdzie jest podana cała ekipa dubbingu, łącznie z przypisaniem do danych ról, no chyba, że nie pozwala na to czas jak w Filmie Bunt FM gdzie napisy końcowe trwały ok 20 sekund. Co ciekawe w serialu Leonardo puszczanym na TeleTOON+ Master Film zastosował nową metode podawania obsady. Podczas tak zwanego openingu gdzie są wymieniani odtwórcy wersji oryginalnej, polscy aktorzy czytają przy danym odtwórcy wersji oryginalnej swoje własne nazwiska. Wydaje mi się, że takie coś nigdy wczesniej nie było w Polsce stosowane. Na końcu podczas napisów końcowych lektor wymienia resztę obsady. W przypadku seriali może sie to sprawdzić, ale w filmach aktorskich wolę jednak jak lektor czyta całą obsadę podczas napisów końcowych. Dla mnie jest to lepsze od plansz, które czyta mało osób.


"Victoria znaczy Zwycięstwo" od jednego z późniejszych sezonów ma coś takiego. Wydaje mi się też, że VR Troopers na Fox Kids mieli czytaną obsadę głównych ról podaną przez lektora już w czołówce... wszystko Master Film.

Co do tyłówek - obecnie na Disney XD "Slugterra" (prawdopodobnie Start) i "Avengers: Potęga i Moc" (prawdopodobnie Master - robili pierwszy sezon i technicznie nic się nie zmieniło) mają "milczące" tyłówki mimo miejsca na pełną obsadę, a "Zwierzęta w bieliźnie" mają jedynie podaną nazwę studia. Tak więc i im się zdarza...
Obrazek :mowi: https://youtu.be/8_E_5D3hekc lub https://youtu.be/4c-0ZbEHhGg
Avatar użytkownika
AtoMan
Dubbingpedia.pl
 
Posty: 1514
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:42

Re: Uporczywe nieinformowanie o ekipach realizujących dubbin

Postprzez ポッテロ » 17 gru 2012, o 17:14

Dezerter napisał(a):Wydaje mi się, że takie coś nigdy wczesniej nie było w Polsce stosowane.


Było stosowane już dawno temu, np. w Dwunastu gniewnych ludziach opracowywanych na zlecenie TVP, gdzie lektor czyta pojawiające się na ekranie nazwisko aktora amerykańskiego i podaje jego polski odpowiednik, a później nawet wymienia reżysera i resztę ekipy, zanim aktorzy zaczną mówić. A Master Film coś takiego jak w Leonardzie robił już chociażby w Tajemnicach domu Anubisa, tyle że nazwiska czytał Bukrewicz, a nie sami aktorzy.

A co do kwestii plansze vs. czytana tyłówka, to ja osobiście wolę lektora, zwłaszcza w filmie kinowym, bo nie chce mi się czekać w kinie 10-15 minut, żeby zobaczyć obsadę. Tym bardziej, że po dwóch godzinach w kinie natura wzywa, a lektor zazwyczaj czyta obsadę stosunkowo szybko, jak się zaczną „przesuwane” napisy. Jeśli chodzi o plansze, to już wolę takie jak były w Mikanie (oryginalne japońskie krzaczki zastąpiono polską obsadą) albo w Kung-fu pandzie, gdzie Jolie i reszta zostali zastąpieni Banaszykiem i Hycnarem.
Hey hey let’s go 喧嘩する
大切な物をprotect my balls
僕が悪いso let’s fighting
Let’s fighting love
Let’s fighting love
Avatar użytkownika
ポッテロ
Pan Sowa
 
Posty: 2894
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:56
Lokalizacja: Rybnik

Re: Uporczywe nieinformowanie o ekipach realizujących dubbin

Postprzez Dezerter » 17 gru 2012, o 17:34

Pottero napisał(a):Było stosowane już dawno temu, np. w Dwunastu gniewnych ludziach opracowywanych na zlecenie TVP, gdzie lektor czyta pojawiające się na ekranie nazwisko aktora amerykańskiego i podaje jego polski odpowiednik, a później nawet wymienia reżysera i resztę ekipy, zanim aktorzy zaczną mówić. A Master Film coś takiego jak w Leonardzie robił już chociażby w Tajemnicach domu Anubisa, tyle że nazwiska czytał Bukrewicz, a nie sami aktorzy.

Źle mnie zrozumiałeś. Czytanie obsady przez lektora w openingu ma długa tradycję siegająca pewnie czasów głębokiej komuny. Mi chodziło o to, że w openingu Leonarda zamiast Knapika czy innego Borowca przy konkretnych odtwórcach wersji oryginalnej odzywali się konkretni polscy aktorzy np. Jonathan Bailey- Paweł Ciołkosz (swoje nazwisko czyta Paweł Ciołkosz), Colin Ryan- Przemysław Wyszyński (swoje nazwisko czyta Przemysław Wyszyński), Alistair McGowan- Jacek Król (swoje nazwisko czyta Jacek Król) i tak dalej. Lektor tylko czyta tytuł i tyłówkę. Wspomniani Gniewni takiego zabiegu nie mieli, bo wszystko czytał ten sam lektor a nie poszczególni aktorzy.

AtoMan napisał(a):Co do tyłówek - obecnie na Disney XD "Slugterra" (prawdopodobnie Start) i "Avengers: Potęga i Moc" (prawdopodobnie Master - robili pierwszy sezon i technicznie nic się nie zmieniło) mają "milczące" tyłówki mimo miejsca na pełną obsadę, a "Zwierzęta w bieliźnie" mają jedynie podaną nazwę studia. Tak więc i im się zdarza...

Tutaj bym winił raczej Disneya który sobie tego nie zyczy. Była juz o tym kiedys mowa, że z reguły Disney woli "puste napisy końcowe".
Avatar użytkownika
Dezerter
Pan Jarosław
 
Posty: 3073
Dołączył(a): 14 gru 2011, o 22:59

Re: Uporczywe nieinformowanie o ekipach realizujących dubbin

Postprzez AtoMan » 17 gru 2012, o 17:38

Co do tego, czy "woli" to przekonany nie jestem, bo jednak większość nowych seriali tę tyłówkę czytaną ma.
Obrazek :mowi: https://youtu.be/8_E_5D3hekc lub https://youtu.be/4c-0ZbEHhGg
Avatar użytkownika
AtoMan
Dubbingpedia.pl
 
Posty: 1514
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:42

Re: Uporczywe nieinformowanie o ekipach realizujących dubbin

Postprzez ポッテロ » 17 gru 2012, o 17:40

Dezerter napisał(a):Źle mnie zrozumiałeś.


Ano rzeczywiście, przepraszam. Myślałem, że masz na myśli ideę czytanie nazwiska aktora-nazwiska aktora dubbingowego jako ogół, a nie czytanie przez aktora dubbingującego :). W takim razie to rzeczywiście jest coś chyba w miarę świeżego, ja to w każdym razie po raz pierwszy widziałem w Leonardzie.
Hey hey let’s go 喧嘩する
大切な物をprotect my balls
僕が悪いso let’s fighting
Let’s fighting love
Let’s fighting love
Avatar użytkownika
ポッテロ
Pan Sowa
 
Posty: 2894
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:56
Lokalizacja: Rybnik


Powrót do Artykuły

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość