Polski-Dubbing.pl • Zobacz wątek - Kiedyś to był dubbing! /Pszczółka Maja

Strona główna forum Opinie Artykuły

Informacje prasowe związane z dubbingiem

Kiedyś to był dubbing! /Pszczółka Maja

Postprzez Dezerter » 17 sty 2011, o 17:45

Avatar użytkownika
Dezerter
Pan Jarosław
 
Posty: 3090
Dołączył(a): 14 gru 2011, o 22:59

Re: Kiedyś to był dubbing! /Pszczółka Maja

Postprzez Zbigniew Dolny » 14 maja 2013, o 22:42

Trochę nudziłem się dziś w pracy - podchodzę do półki z biografiami i widzę książkę o znanym śpiewaku.
No zobaczymy co ten pan pisze o jednym ze swoich największych przebojów. I co widzę:

Zagajenie - Od tej Pszczoły się nie opędzisz; w Teatrze STU na koniec benefisu tort też dostałeś z Pszczółką Mają i napisem - wzorowanym na dedykacji z pomnika Adama Mickiewicza w Krakowie - "PSZCZOLE NARÓD". A długo nie dawałeś się namówić, by tę piosenkę nagrać...

Artysta - Nie chciałem jej nagrywać, bo to nie moja tonacja. Śpiewający ją Karel Gott jest tenorem, ja - barytonem. Nagrałem dzięki pewnej pani, która się uparła, żebym to był ja. Za co jestem tej pani bardzo wdzięczny. Długo mówiłem "nie", aż się wreszcie ugiąłem i wpadłem między koncertami w teatrze Buffo do studia postsynchronów przy alei Niepodległości...

Szkoda tylko, że Artysta tak często i gęsto szafujący nazwiskami i imionami innych artystów czy artystek, tych wszystkich Zoś, Halinek, Zdzich, Kryś itd...itp nie mógł sobie przypomnieć nazwiska pani która go prawie zmusiła do nagrania tej piosenki... piosenki za której wykonanie dostał, i to pewno niemało, tantiem. Otóż pani która uparła się by to właśnie ten artysta wykonał tą piosenkę nazywa się : Iza Falewicz. I to by było na tyle.

Ad Cwaniak - ja się nie czepiam tylko zwracam uwagę na ten fakt. :)
Zbigniew Dolny
Prawdziwy ekspert
 
Posty: 383
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:28

Kiedyś to był dubbing! /Pszczółka Maja

Postprzez Film_Polski » 15 maja 2013, o 06:03

"dostał, i to pewno niemało, tantiem"
Jednak nic nie jest pewne! Za tak zwanej komuny artyści nie mogli liczyć na żadne 'royalties'. Ich dochody nijak nie zależały od sprzedaży płyt (winylowych dużych krążków czy pocztówek muzycznych). Taka Maryla Rodowicz czy taka Irena Santor dostawały określoną kwotę za udział w nagraniu. A następnie żyły głównie z bezustannego koncertowania - po kraju, po bratnich KDL-ach, oraz po chicagowskim Jackowie. Zachodni artyści, którzy zahaczyli o polskie realia - nie kryli swojego zdziwienia... Prawa autorskie przysługiwały, owszem, kompozytorom i autorom tekstów, lecz nie wykonawcom.

Tak czy owak: chwała Pani reżyser Izabelli Falewicz - nie tylko za Pszczołę.
Film_Polski
Pierwszy mikrofon
 
Posty: 310
Dołączył(a): 3 lut 2012, o 14:52
Lokalizacja: Katowice


Powrót do Artykuły

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron