Polski-Dubbing.pl • Zobacz wątek - Świat nie kończy się na dubbingu

Strona główna forum Opinie Artykuły

Informacje prasowe związane z dubbingiem

Świat nie kończy się na dubbingu

Postprzez Dezerter » 25 sie 2010, o 18:53

Wywiad z dialogistą Bartoszem Wierzbiętą na temat jego pracy:
http://film.interia.pl/gwiazdy/gwiazda/bartosz-wierzbieta/wywiady/news/wywiad,26566,1509861
Avatar użytkownika
Dezerter
Pan Jarosław
 
Posty: 3089
Dołączył(a): 14 gru 2011, o 22:59

Postprzez \./_\./ » 25 sie 2010, o 19:06

Bardzo mi się podoba nastawienie pana Wierzbięty do dubbingu i pozytywne opinie o nim. Podobają mi się także pytania redaktora - szczególnie te o dubbingu w Polsce, oraz wspomniane dubbingi wykonywane do seriali X lat temu. Ogólnie nic za bardzo nowego miłośnicy dubbingu się nie dowiedzą, ale mogą się bardziej zapoznać z postacią Bartosza Wierzbięty jego stosunkiem do pracy i dubu.
Avatar użytkownika
\./_\./
Administrator
 
Posty: 668
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

Postprzez Dezerter » 25 sie 2010, o 19:27

To nie pierwszy wywiad(i pewnie nie ostatni) w którym Wierzbięta opowiada się za dubbingiem. Pamiętam, że kiedys na fali popularności Shreka TVP zaproponowała mu opracowanie dialogów do serialu który chcieli zdubbingowac pt. "Niewolnica Izaura". Wspominał o tym w którymś z wywiadów. Niestety Wierzbieta odmówił i dubbing nie powstał, a szkoda. Zawsze to byłby o jeden zdubbingowany serial więcej w naszej historii. Cieszy jednak sam fakt, że Wierzbięta stara się zachwalać dubbing w pozycjach nie-animowanych przywołując nasze bogate tradycje. Być może dzięki temu parę osób zainteresuje się dubbingiem.
Avatar użytkownika
Dezerter
Pan Jarosław
 
Posty: 3089
Dołączył(a): 14 gru 2011, o 22:59

Postprzez misiek73169 » 25 sie 2010, o 19:46

Bartosz Wierzbięta w tym wywiadzie potwierdził jedną rzecz . Lektor jest powszechnie stosowany , bo jest tańszy , wytyka też wady tej formy tłumaczenia jak np zagłuszanie wszystkiego przez lektora
Avatar użytkownika
misiek73169
Pierwsza duża rola
 
Posty: 2221
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 02:50

Postprzez Krzysiek89 » 25 sie 2010, o 19:50

misiek73169 napisał(a):Bartosz Wierzbięta w tym wywiadzie potwierdził jedną rzecz . Lektor jest powszechnie stosowany , bo jest tańszy , wytyka też wady tej formy tłumaczenia jak np zagłuszanie wszystkiego przez lektora


To prawda. Wielki plus za to dla niego i za bardzo mądre podejście do dubbingu. Całkiem ciekawy wywiad.
Avatar użytkownika
Krzysiek89
Poziom: fandubber
 
Posty: 833
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:52

Postprzez ポッテロ » 25 sie 2010, o 20:16

W sumie nic nowego z tego wywiadu się nie dowiedziałem, ale plus dla Interii za zainteresowanie tematem – każdy artykuł poświęcony temu zagadnieniu na jakimś dużym serwisie się liczy, a nuż jakaś garstka się przekona.

Jeśli chodzi o Niewolnicę Isaurę, to się akurat Wierzbięcie nie dziwię, bo powód podał bardzo sensowny – przy takiej liczbie odcinków (przypuszczam, że chodzi o wersję z 2004 roku, liczącą ich 167) naprawdę mogłoby dojść do zmęczenia materiału. Kopniak w zadek należałby się raczej TVP, która po odmowie Wierzbięty od razu wycofała się z pomysłu zdubbingowania tego serialu, nie szukając nikogo innego na zastępstwo.
Hey hey let’s go 喧嘩する
大切な物をprotect my balls
僕が悪いso let’s fighting
Let’s fighting love
Let’s fighting love
Avatar użytkownika
ポッテロ
Pan Sowa
 
Posty: 2904
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:56
Lokalizacja: Rybnik

Postprzez marek » 25 sie 2010, o 20:20

Proste, skoro on się nie zgodził nie mieli czym przyciągnąć do tego dubu widzów, więc nie opłacało im się go robić.


Widzę, że Wierzbięta krytycznie sie opowiedział na temat zatrudniania gwiazd do dubbingów tylko dla reklamy :)
Obrazek
Avatar użytkownika
marek
ser pleśniowy
 
Posty: 306
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:47

Postprzez Dezerter » 25 sie 2010, o 21:00

Pottero napisał(a):Jeśli chodzi o Niewolnicę Isaurę, to się akurat Wierzbięcie nie dziwię, bo powód podał bardzo sensowny – przy takiej liczbie odcinków (przypuszczam, że chodzi o wersję z 2004 roku, liczącą ich 167) naprawdę mogłoby dojść do zmęczenia materiału. Kopniak w zadek należałby się raczej TVP, która po odmowie Wierzbięty od razu wycofała się z pomysłu zdubbingowania tego serialu, nie szukając nikogo innego na zastępstwo.

Nie miałem pojęcia, że powstała jakaś nowa wersja "Niewolnicy Izaury", ale też nie do końca rezygnacja Wierzbięty jest uzasadniona. To prawda, po stu iluś odcinkach materiał mógłby nużyć, ale kto powiedział, że Wierzbięta musiałby przetłumaczyć wszystkie odcinki? Wystarczyłoby, aby swoim nazwiskiem wypromował powiedzmy pierwsze 30-ści, a później pałeczkę mógłby przejąć ktoś inny. Promocja dubbingu we wszelakich artykułach i wywiadach zrobiłaby swoje. Nawet sam Wierzbieta mógłby się pochwalić ciekawymi historiami z tłumaczenia(co mu sprawiło trudności itp.) a i tak nikt by się nie zorientował, że nie przetłumaczył wszystkich odcinków dopóki by nie posłuchał listy dialogowej. Byłoby to malutkie oszustwo ze strony TVP(firmowanie dubbingu nazwiskiem Wierzbięty), ale wszystkim wyszłoby to na dobre. Kto wie, może gdyby sam dubbing odniósł sukces to TVP pokusiłaby się o kolejne? Między innymi dlatego bardzo żałuję z rezygnacji Wierzbięty.

P.S.
Założę się, że dialogi w takiej "Modzie na sukces" są tłumaczone przez wielu dialogistów(tylko Olejniczak się nie zmienia) a nie przez jednego bo chyba dostałby w głowę od "tempa akcji"(choć muszę przyznać, że odkopywanie przez Ridga trumny Tailor oglądalismy z całą rodziną).
Avatar użytkownika
Dezerter
Pan Jarosław
 
Posty: 3089
Dołączył(a): 14 gru 2011, o 22:59

Postprzez ポッテロ » 26 sie 2010, o 01:01

Kurczę, chciałem to jeszcze dopisać, ale stwierdziłem, że z moim słowotokiem się nie opłaca, bo mi wyjdzie długi i nudny elaborat :). Mimo wszystko uważam, że byłoby to niezłym rozwiązaniem, nawet jeśli miałoby dotyczyć takich popłuczyn. A nowa wersja Niewolnicy Isaury powstała, jak najbardziej. Na Wikipedii ilość odcinków do niej znajduje się w haśle przy serialu z lat 70., ale, o ile się orientuję, to całkowicie nowa produkcja, a nie rozszerzona o 67 odcinków wersja starocia. W każdym razie dużo lepszą rzeczą byłby prawdziwy dubbing do którejś z tych wersji, aniżeli ten śląski pseudodubbing z Bercikiem i Andzią.
Hey hey let’s go 喧嘩する
大切な物をprotect my balls
僕が悪いso let’s fighting
Let’s fighting love
Let’s fighting love
Avatar użytkownika
ポッテロ
Pan Sowa
 
Posty: 2904
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:56
Lokalizacja: Rybnik

Postprzez Dezerter » 26 sie 2010, o 11:55

Teraz się dowiedziałem, że dubbing do "Niewolnicy..." miał być PARODYSTYCZNY co zupełnie zmienia postać rzeczy. Wczesniej myslałem, że chodzi o zwykłe tłumaczenie jak do podrzędnych brazylijskich tasiemców i wcale się nie dziwię Wierzbięcie, że odmówił. Nie jestem zwolennikiem "upiększania" zagranicznych produkcji o odniesienia do polskiej rzeczywistości i przypuszczam, że gdyby dubbing powstał to właśnie przez te odniesienia byłby ciężkostrawny. Dochodzi do tego zmiana przez dubbing gatunku z dramatu(jakim są brazylijskie szmatławce) na podrzędną komedię i to na siłę co prawie nigdy nie wychodzi produkcji na dobre.
Avatar użytkownika
Dezerter
Pan Jarosław
 
Posty: 3089
Dołączył(a): 14 gru 2011, o 22:59

Następna strona

Powrót do Artykuły

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości