Polski-Dubbing.pl • Zobacz wątek - Dubbingi Canal+

Strona główna forum Opinie Opinie i propozycje

Wasze opinie odnośnie polskiego dubbingu.

Postprzez AtoMan » 16 paź 2009, o 19:52

Dla nich tak - tylko, że lektorowi za przeczytanie trzeba zapłacić, dźwiękowcowi też. Poza tym, ktoś z TVP w wywiadzie mówił o dołączanych przez dystrybutora gotowych napisach.
Obrazek :mowi: https://youtu.be/8_E_5D3hekc lub https://youtu.be/4c-0ZbEHhGg
Avatar użytkownika
AtoMan
Dubbingpedia.pl
 
Posty: 1517
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:42

Postprzez Seryl » 17 paź 2009, o 10:43

Możliwe. A ja jestem ciekaw, czemu Polsat i TVP na chama ściszają ścieżkę dźwiękową pod lektora, skoro można zrobić tak, by audio było ciut przyciszone tam, gdzie lektor musi wypowiedzieć kwestie. Zaobserwowałem to w większości filmach w TV1000, więc dlaczego nie stosować tego powszechnie? :)
Seryl
Stremowany amator
 
Posty: 88
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 02:29

Postprzez AtoMan » 17 paź 2009, o 11:10

Bo tak jest szybciej. Głośny lektor + cichy podkład to oszczędność czasu dla dźwiękowca, który nie musi się z tym bawić. Ciemny lud i tak nie zauważy różnicy.
Obrazek :mowi: https://youtu.be/8_E_5D3hekc lub https://youtu.be/4c-0ZbEHhGg
Avatar użytkownika
AtoMan
Dubbingpedia.pl
 
Posty: 1517
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:42

Postprzez Seryl » 17 paź 2009, o 12:09

Szkoda, bo to fajny pomysł, szczególnie przy filmach akcji, gdzie ostro nawalają. W TVN też tak robią przy niektórych filmach i serialach, np. większość odcinków Alfa, Przyjaciół, pełnometrażowy South Park. Zdaje się, że na VHsach także.
Seryl
Stremowany amator
 
Posty: 88
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 02:29

Postprzez Dezerter » 17 paź 2009, o 12:35

Jedynym wyjątkiem gdzie wersja lektorska była naprawdę bardzo dobrze udźwiękowiona, tak, że wersję oryginalną było słychac bez problemów podczas polskich dialogów to wydania DVD kilku filmów z Jackie Chanem, tzn. seria "Police story" i "Projekt A", "Projekt A2". Wydaje mi się, że zastosowali tutaj technikę dubbingu polegającą na wrażeniu, jakby polski lektor był jednym z bohaterów co umożliwiło zachowanie oryginalnych dialogów. AXN też kiedys coś podobnego stosował, ale dosyć szybko to porzucili. Przy wersjach lektorskich na TVP czy Polsacie mozna usnąć. Efekty dźwiękowe i wersja oryginalna zostały ograniczone do minimum, tak, że słucha się tego jak dobrej kołysanki.
Avatar użytkownika
Dezerter
Pan Jarosław
 
Posty: 3095
Dołączył(a): 14 gru 2011, o 22:59

Postprzez Seryl » 17 paź 2009, o 13:09

A właśnie, stosują to też kanały Zone, Discovery, Travel, a nawet takie niszowe TV jak Tele5, Polonia 1 itd. Na Polsat Play widziałem serial Starsky i Hutcha udźwiękowiony w ten sposób. Polsat i TVP z pewnością gdyby chcieli, to mogliby zastosować takie udźwiękowienie. To wyeliminowałoby problem z przyciszonym dźwiękiem. Słyszysz wyraźnie muzykę, najmniejszy tupot, szmer, szept. Według mnie super.
Dezerter napisał(a):Jedynym wyjątkiem gdzie wersja lektorska była naprawdę bardzo dobrze udźwiękowiona, tak, że wersję oryginalną było słychac bez problemów podczas polskich dialogów to wydania DVD kilku filmów z Jackie Chanem, tzn. seria "Police story" i "Projekt A", "Projekt A2".

To to o czym pisałem wcześniej. Te filmy mają ścieżkę z lektorem w 5.1 i lektor jest w centralnym, dlatego nie zagłusza. To nie jedyne takie przypadki na DVD np. Wakacje Jasia Fasoli, Borat, Godziny szczytu 3. Właściwie lwia cześć filmów na DVD z audio w 5.1 tak ma.
Seryl
Stremowany amator
 
Posty: 88
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 02:29

Postprzez Dezerter » 17 paź 2009, o 14:09

Discovery bardzo często maksymalnie wycisza oryginalna ścieżkę dźwiekowa w swoich programach pozostawiając samego lektora. Co ciekawe jeśli w takim dokumencie główne skrzypce gra narrator to nawet po przełączeniu na wersję oryginalną efekt jest ten sam. Brak jakichkolwiek efektów tła. Polonia 1 od lat stosuje mocno wyeksploatowane włoskie dubbingi do zagranicznych produkcji. Czasami się zastanawiałem kto dopuścił to do wyemitowania. Dla przykładu w Billy Cosby Show obraz ciągle latał, widac było przejścia, dosyć często brakowało fragmentów obrazu. Taśmy emisyjne chyba trzymali w jakimś wilgotnym miejscu i to przez kilka lat. Jedyny wyjątek to jakiś amerykański serial o kierowcy ciężarówki który został odkupiony od polskiego HBO. Chyba nadal jest w emisji. Na Tele5 tez nie spotkałem się z takim udźwiękowieniem o którym pisałem wczesniej. Raczej jest to standardowy lektor bez wysilania się(stacja nie jest za bogata).

Seryl napisał(a):To to o czym pisałem wcześniej. Te filmy mają ścieżkę z lektorem w 5.1 i lektor jest w centralnym, dlatego nie zagłusza. To nie jedyne takie przypadki na DVD np. Wakacje Jasia Fasoli, Borat, Godziny szczytu 3. Właściwie lwia cześć filmów na DVD z audio w 5.1 tak ma.


Godziny szczytu 3 mam na DVD. Do tej pory oglądałem film tylko w oryginale, ale przy kolejnym seansie przełączę na kilka chwil na wersję lektorską, aby się przekonać o udźwiękowieniu. Pomimo takiej zabawy w efekty dźwiękowe w wersjach lektorskich i tak najlepszy rezultat daje dubbing. Efekty nie są niczym zagłuszane, a w przypadku np. kłótni kilku osób(i walki między sobą) wszyscy wiedzą kto co mówi, nie tracąc jednoczesnie doznań słuchowych(szarpnięcie, obcięcie mieczem kosmyka włosów, rozbicie szkła, albo zniszczenie jakiegoś mebla w zwolnionym tempie). Nie oszukujmy się niektórych efektów w wersji lektorskiej nawet najlepiej udźwiękowionej nie da się oddać. Dubbing dla osób wrażliwych na doznania słuchowe w filmach akcji jest najlepszym rozwiązaniem.
Avatar użytkownika
Dezerter
Pan Jarosław
 
Posty: 3095
Dołączył(a): 14 gru 2011, o 22:59

Postprzez ポッテロ » 17 paź 2009, o 14:18

Jeszcze pół biedy, jeśli ściszą trochę oryginalną ścieżkę, ale mimo wszystko jest ona słyszalna spod lektora. Najgorsze są przypadki, gdy jakiś geniuś niemalże całkowicie „wykarczuje” oryginalny dźwięk, więc w momencie, gdy lektor zamyka gębę, słyszymy ciszę (czy ciszę się słyszy?), a żeby usłyszeć jakieś szemranie, trzeba podgłośnić na maksa. Zdarzyło mi się oglądać coś takiego ze dwa razy – o dwa razy za dużo.

A idąc w drugą stronę – denerwuje mnie, jak jakiś leń nie wygłuszy narratora w filmie czy serialu dokumentalnym. Parę odcinków Pogromców mitów miałem sposobność oglądać w takiej wersji i było to trochę denerwujące, bo nie dość, że słyszę polskiego lektora i to, co dzieje się w „laboratorium” pogromców, to jeszcze spod spodu dobija się głos oryginalnego narratora. Ale może to siła przyzwyczajenia, bo w dokumentach oryginalny narrator zazwyczaj jest wygłuszony, więc jeśli ktoś go nie wygłuszy, to od razu coś jest nie tak. Dupy na tym polu dają dystrybutorzy dokumentów na DVD, takich jak chociażby Zabawy z bronią, traktując to jak zwykłą kinówkę i dodając lektora na narratora. Kinowe dokumenty moim zdaniem powinny być u nasz puszczane jak np. Marsz pingwinów, czyli tak, jak się normalnie puszcza filmy dokumentalne.
Hey hey let’s go 喧嘩する
大切な物をprotect my balls
僕が悪いso let’s fighting
Let’s fighting love
Let’s fighting love
Avatar użytkownika
ポッテロ
Pan Sowa
 
Posty: 2904
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:56
Lokalizacja: Rybnik

Postprzez Seryl » 17 paź 2009, o 14:55

Zgadza się, masakra. Kiedyś trafiłem na taki film w TVN. Dźwięk ściszony do 0. Parę lat temu oglądałem taki film i w pewnym momencie lektor powiedział coś takiego: "K***a, nie ta kartka" i potem czytał dalej. Dziwne, że nic z tym nie zrobili :lol: http://www.youtube.com/watch?v=Jb2E466l17A jaja zaczynają się od 25 sekundy. Wstyd...
Seryl
Stremowany amator
 
Posty: 88
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 02:29

Postprzez kamilbian » 17 paź 2009, o 19:13

O kurza stopa, co tekst: "ojej, zapomniałem się odłączyć najmocniej". Nieee no nie mogę, co ziomek. To było mocne. Ale przynajmniej można było posłuchać trochę mniej monotonny głos, czyli jego "prawdziwy" nie ten, który się w telewizji słucha. Taki sam przykład Jacek Brzostyński w Pinocchiu Benigniego.
kamilbian
Pierwszy mikrofon
 
Posty: 128
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 02:28

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Opinie i propozycje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość