Czy wszystkie filmy powinny być zdubbingowane?

Wasze opinie odnośnie polskiego dubbingu.
Ferdas
Stremowany amator
Posty: 6
Rejestracja: 1 sie 2015, o 21:37

Czy wszystkie filmy powinny być zdubbingowane?

Post autor: Ferdas » 20 sie 2015, o 21:56

Moim zdaniem nie powinny powstać dubbingi następujących pozycji:
- Klasyki filmowe, m.in. w reżyserii I. Bergmana, F. Felliniego, A. Kurosawy.
- Filmy wielojęzyczne, m.in. "Jak rozpętałem II wojnę światową".
- Filmy, których środkiem odbioru jest obcy język, np. "Pasja" (aramejski, łacina), "Apocalypto" (yucatec).
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Luzerka1212
Pierwszy mikrofon
Posty: 122
Rejestracja: 7 sie 2015, o 18:38

Re: Czy wszystkie filmy powinny być zdubbingowane?

Post autor: Luzerka1212 » 20 sie 2015, o 23:37

Z 2 i 3 się zgodzę, ale co jest złego w dubbingowaniu klasyków filmowych?
Nie ważne kim jesteś. Ważne, że jesteś sobą.

drwr5555
Stremowany amator
Posty: 19
Rejestracja: 19 gru 2014, o 00:02

Re: Czy wszystkie filmy powinny być zdubbingowane?

Post autor: drwr5555 » 21 sie 2015, o 00:25

A ja dubbingował bym wszystko co się rusza i gada bez wyjątków. Np. chętnie obejrzał bym Pasję z polskim dubbingiem, a czemu nie. Bo aramejski, no i co z tego, niech będzie nawet chiński, film to film, jak jest możliwość wstawienia dubbingu to co ma stać na przeszkodzie.

ポッテロ
Pan Sowa
Posty: 2909
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:56
Lokalizacja: Rybnik

Re: Czy wszystkie filmy powinny być zdubbingowane?

Post autor: ポッテロ » 21 sie 2015, o 12:45

Temat się dubluje z dyskusją, którą prowadziliśmy już w innym temacie. Tym niemniej, niech zostanie jako wyodrębniony temat.
Ferdas pisze:Moim zdaniem nie powinny powstać dubbingi następujących pozycji:
- Klasyki filmowe, m.in. w reżyserii I. Bergmana, F. Felliniego, A. Kurosawy.
A jak zdefiniujesz klasyk? Osobiście uważam, że Bergman, Fellini, Kurosawa czy Buñuel nie powinni być dubbingowani, bo w ich filmach warstwa dźwiękowa jest tak samo ważna jak obraz, ale za klasykę można uznać też chociażby Zakazaną planetę, która mimo wszystko jak najbardziej nadaje się do zdubbingowania. Ba, niekwestionowana klasyka filmowa, taka jak Dwunastu gniewnych ludzi czy Wszystko o Ewie też była na nasz język dubbingowana, tyle że w czasach, kiedy jeszcze nie była klasyką.
drwr5555 pisze:A ja dubbingował bym wszystko co się rusza i gada bez wyjątków. Np. chętnie obejrzał bym Pasję z polskim dubbingiem, a czemu nie. Bo aramejski, no i co z tego, niech będzie nawet chiński, film to film, jak jest możliwość wstawienia dubbingu to co ma stać na przeszkodzie.
Bez obrazy, ale to jest podejście podobne do tego, jakie reprezentuje lektorska hołota – nie ważne co, byle był lektor i nie trzeba było czytać. Lwia część filmów to produkcje typowo rozrywkowe, które nadają się do dubbingu, bo na tym nie stracą. Ale zdecydowanie sprzeciwiam się lektorowaniu albo dubbingowaniu filmów, w których warstwa mówiona specjalnie została przez reżysera zrealizowana w taki, a nie inny sposób. Nie po to aktorzy grający w Pasji uczyli się aramejskiego i w tym języku nagrywali film, żeby ich wysiłek został zagłuszony przez Olejniczaka albo zniszczony przez zastąpienie dialogami w języku polskim. Nie po to w Bękartach wojny każda narodowość mówi swoim językiem, żeby tę różnorodność zagłuszał Popłonikowski albo żeby, jak w Rosji, wszystko zostało zastąpione rosyjskim dubbingiem bądź, jak w Hiszpanii czy Czechach, żeby Niemcy mówili po niemiecku, Francuzi po fransusku, ale już Amerykanie i Anglicy po hiszpańsku albo czesku.
Hey hey let’s go 喧嘩する
大切な物をprotect my balls
僕が悪いso let’s fighting
Let’s fighting love
Let’s fighting love

Daguchna
Pirszo loszka
Posty: 432
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:46
Lokalizacja: Szpital na peryferiach vel Lazaret na zadupiu

Re: Czy wszystkie filmy powinny być zdubbingowane?

Post autor: Daguchna » 21 sie 2015, o 13:26

Ferdas pisze:- Klasyki filmowe, m.in. w reżyserii I. Bergmana, F. Felliniego, A. Kurosawy.
Dla mnie pojęcie klasyków filmowych nie istnieje, nigdy nie rozumiałam uświęcania filmów jednych twórców, podczas gdy innych nie, więc nieistotne, czy Fellini czy Kac Vegas, dub może mieć. Kto wie, może w zdubbingowanej wersji Bergman stałby się strawny :P

Z resztą się zgodzę ze względów czysto praktycznych. Aczkolwiek Rosjanie zrobili "Jak rozpętałem..." w swoim czasie: https://youtu.be/ZX8YBg7LJtU Świat się jakoś nie zawalił.

Kaziutek56
Pierwszy mikrofon
Posty: 149
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:27

Re: Czy wszystkie filmy powinny być zdubbingowane?

Post autor: Kaziutek56 » 21 sie 2015, o 14:19

Rosjanie ten film(jak rozpętałem II Wojnę światową) spartolili. Gdyby zdubbingowali tylko polskie dialogi byłoby OK, ale oni poszli na całość i wyszło fatalnie, zwłaszcza scena z Brzęczyszczykiewiczem.

ポッテロ
Pan Sowa
Posty: 2909
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:56
Lokalizacja: Rybnik

Re: Czy wszystkie filmy powinny być zdubbingowane?

Post autor: ポッテロ » 21 sie 2015, o 15:40

Bo Rosjanie chyba tak mają, że dubbingują po całości albo prawie po całości. Wspomniane wcześniej Bękarty wojny szły z ruskim dubbingiem do wszystkich tekstów poza francuskimi dialogami i krótką scenką po włosku. Ale z drugiej strony np. w Kill Billu dubbingowane są kwestie angielskie, a na japońskie i chińskie jest nałożony lektor. No i oczywiście jest standardowy zgrzyt: w scenie, w której O-Ren obcina głowę kolesiowi na spotkaniu, mówi po japońsku, że będzie mówiła po angielsku, lektor czyta po rusku, że będzie mówiła po angielsku, po czym O-Ren nawija po rosyjsku.
Hey hey let’s go 喧嘩する
大切な物をprotect my balls
僕が悪いso let’s fighting
Let’s fighting love
Let’s fighting love

Dezerter
Pan Jarosław
Posty: 3107
Rejestracja: 14 gru 2011, o 22:59

Re: Czy wszystkie filmy powinny być zdubbingowane?

Post autor: Dezerter » 21 sie 2015, o 19:57

Na razie stawianie takiego pytania nie ma sensu, bo dubbing w Polsce dopiero się rozwija. Jeden krok już poczyniono. Stacje młodzieżowe dubbingują prawie wszystkie swoje produkcje. Teraz przydałoby się, aby kino powoli zaczęło dubbingować coraz więcej produkcji z kategorią PG-13, a z tym bywa różnie. Na chwilę obecną trudno przewidzieć jakąś konkretną spójną politykę w tej kwestii, bo chyba takowej nie ma. Wszyscy oglądają się na innych i wychodzi tego mało. Zobaczymy co przyniesie przyszły rok.

P.S.
Co by nie mówić teraz jest nieporównywalnie lepiej niż jeszcze 10 lat temu, ale taka sytuacja nie powinna nas zadowalać dopóki w kinach nie zacznie się dubbingować dużej ilości filmów, niekoniecznie tylko dla młodzieży, a zanim to nastąpi to miną całe lata.
Poszukuję filmów i seriali aktorskich do których polski dubbing powstał na zlecenie Canal+, TVP bądź Wizji Jeden. Poszukuję także taśm 16mm z filmami aktorskimi które otrzymały kinowy dubbing a który nie został nigdzie wydany. Dotyczy to produkcji wyświetlanych w kinach do lat 90.

Jeśli nagranie dubbingu jest na taśmie szpulowej to jestem w stanie przegrać go na DVD. Przegranie nośnika VHS lub taśmy 16mm nie stanowi problemu.

Sam staram się kolekcjonować polskie dubbingi do produkcji aktorskich i w swoich zbiorach mam wiele unikatów które nie są nigdzie dostępne. Z chęcią się wymienię za nagrania których nie mam a które mnie interesują. Proszę o kontakt na mojego maila:

dezerter_poczta@op.pl

Luzerka1212
Pierwszy mikrofon
Posty: 122
Rejestracja: 7 sie 2015, o 18:38

Re: Czy wszystkie filmy powinny być zdubbingowane?

Post autor: Luzerka1212 » 21 sie 2015, o 19:59

Oby to było jeszcze za naszego życia.
Nie ważne kim jesteś. Ważne, że jesteś sobą.

Film_Polski
Pierwszy mikrofon
Posty: 356
Rejestracja: 3 lut 2012, o 14:52
Lokalizacja: Katowice

Re: Czy wszystkie filmy powinny być zdubbingowane?

Post autor: Film_Polski » 23 sie 2015, o 10:05

"- Klasyki filmowe, m.in. w reżyserii I. Bergmana, F. Felliniego, A. Kurosawy.
- Filmy wielojęzyczne, m.in. "Jak rozpętałem II wojnę światową".
- Filmy, których środkiem odbioru jest obcy język, np. "Pasja" (aramejski, łacina), "Apocalypto" (yucatec)."


Oczywiście, dodaj do tego jeszcze musicale (n.p. Chicago, Jesus Christ Superstar, Mamma Mia!) oraz filmy, które wprawdzie musicalami nie są, lecz w których teksty piosenek odgrywają rolę szczególną (np. Niczego nie żałuję - biografia Etith Piaf). Rzecz jasna, mam na myśli filmy z muzyką dla dorosłych, bo w produkcjach dla dzieci typu Mary Poppins albo Zaczarowana (nie mówiąc już o animacjach) - przetłumaczenie i zdubbingowanie całych piosenek jest jak najbardziej OK.
Stosunkowo niedawno TV Publiczna powtarzała Mamma Mia! - w wersji z obowiązkowym lektorem (był nie do usunięcia; wybranie innej ścieżki dźwiękowej na pilocie dekodera nic nie dawało). Teksty piosenek łaskawie oddawano za pomocą polskich napisów i lektor odpoczywał. Ale niech no tylko aktor wtrącał jakieś słowo mówione w przerwie pomiędzy jedną zwrotką a drugą - lektor już śpieszył aby usłużnie to słowo odczytać. Ja pytam: po co? I NIE oczekuję na odpowiedź.

ODPOWIEDZ