Polski-Dubbing.pl • Zobacz wątek - Najlepsze dubbingi 2014 roku.

Strona główna forum Opinie Opinie i propozycje

Wasze opinie odnośnie polskiego dubbingu.

Najlepsze dubbingi 2014 roku.

Postprzez ポッテロ » 11 sty 2015, o 14:29

Mam was, dzieciaczki. Nie chcecie wchodzić do działu historycznego, żeby podyskutować, to tutaj wam zaspamuję i zachęcę do udziału w dyskusji nt. najlepszych i najgorszych dubbingów 2014 roku. O, TUTAJ.

Rok 2014 się skończył, wczoraj – po obejrzeniu Wojowniczych żółwi ninja – mogę powiedzieć, że zaliczyłem prawie wszystkie najważniejsze dubbingi roku, brakuje mi tylko Hobbita: Bitwy pięciu armii, którą oglądałem z napisami. Tym niemniej w dużym stopniu pozwala mi to podsumować ubiegły rok pod względem dubbingu i stworzyć taką mocno subiektywną listę najlepszych kinowych dubbingów minionego roku. Na chwilę obecną w moim przypadku wyglądałoby to tak:

1. Noe: Wybrany przez Boga – zdecydowanie najlepszy dubbing 2014 roku. Nie można mu zarzucić nic poza mocno „ordynarnym” Pawlakiem, który wybijał z rytmu i przypominał, że mamy do czynienia z dubbingiem. Tym niemniej, nie licząc tej jednej roli, całość jest tak naturalna, że dopóki Pawlak nie mówi, to zapomina się o tym, że mamy do czynienia z dubbingiem.

2. Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz – bardzo solidny dubbing, który, gdyby nie znakomita polska wersja Noego, pozamiatałby w minionym roku. Jedyny mankament do Bajor, który niestety brzmiał sztucznie, ale nie licząc tego – świetna obsada i wykonanie.

3. Niesamowity Spider-Man 2 – po znakomitym dubbingu do pierwszej części byłem pewny, że „dwójka” utrzyma taką samą wysoką jakość i będzie dubbingiem roku, ale dość niespodziewanie zajęła dopiero trzecie miejsce. Chociaż Bosak i Dryl dalej są bez zarzutu, to jednak jakość jest już trochę gorsza, a pomyłka w postaci Paszkowskiego jako Electro dość znacznie wpłynęła na przyjemność oglądania tego filmu z dubbingiem. Tym niemniej Apostolakis-Gluzińska i tak po raz kolejny pokazała, że nadaje się do reżyserowania dubbingów w tego typu filmach.

4. Wojownicze żółwie ninja – udany debiut Drojewskiego jako reżysera dubbingu do hollywoodzkiego blockustera. Wahałem się, czy na tym miejscu powinny znaleźć się Żółwie, czy dubbing, który ostatecznie trafił na 5. miejsce, ale koniec końców żółwie – oba filmy miały dobrze dobraną obsadę i były dobrze zagrane, ale o wyższości Wojowniczych żółwi ninja przeważyły dużo lepiej brzmiące głosy tła.

5. Strażnicy Galaktyki – ogromne zaskoczenie jeżeli idzie o Małaszyńskiego i Holtz, zupełnie się nie spodziewałem, że tak dobrze przypasują do postaci. Dobrze zagrany, dobre dialogi, ale, jak wspomniałem wyżej, rozbiło się o słabe głosy tła i trochę za bardzo kreskówkowo brzmiące postaci Rocketa i Ronana.

6. Transformers: Wiek zagłady – chyba największe dubbingowe rozczarowanie minionego roku. Niewątpliwym zaskoczeniem i plusem był sam fakt zrealizowania dubbingu, ale rozczarowała właśnie jego jakość. To kolejny dowód, że Elżbieta Kopocińska nie powinna reżyserować dubbingów do filmów fabularnych dla widzów powyżej 7. roku życia – jest mistrzynią w reżyserii dubbingów do animacji, sprawdza się w fabułach dla dzieci, ale filmy z PG-13 to zdecydowanie nie jej domena. Niestety jej dubbingi fabularne zawsze brzmią trochę albo nawet bardzo dziecinnie i o ile w filmach familijnych może to dodawać jeszcze jakiegoś uroku i można na to przymknąć oko, o tyle w Transformersach czy Grze Endera jest to już wysoce niepożądane.

7. Czarownica – nie wiem, czy można ten dubbing skomentować inaczej, niż zrobiłem to na stronie jego dyskusji: typowy Paszkowski. Ot, taki zwykły, niczym niewyróżniający się dubbing do filmu familijnego, zrobiony tylko po to, żeby dubbing był, bo target tego wymaga. Tym niemniej Cielecka jako ucharakteryzowana na Diabolinę Angelina Jolie wypadła dobrze.

8. X-Men: Przeszłość, która nadejdzie – w miarę dobrze dobrane i nieźle zagrane główne postaci gryzą się ze źle dobranymi Fronczewskim, Zborowskim i Boberkiem. Do tego cenzura i masakrycznie beznadziejne głosy tła.

Większości z pozostałych filmów jeszcze nie widziałem, ale na chwilę obecną najgorszy kinowy dubbing roku to dla mnie Syn boży. Tak słabego dubbingu w kinie już od jakiegoś czasu u nas nie było – mamy tu i mało udany dobór głosów, i słabe aktorstwo. Wiem, że dubbing został zrealizowany w jakieś dwa tygodnie, ale nie zmienia to faktu, że i tak jest najsłabszy. W sumie zdeklasować mógłby go potencjalnie dubbing do Nocy w muzeum: Tajemnicy grobowca, ale o tym się nie przekonam, bo nie oglądałem żadnej części tej serii i nie zamierzam, tak więc Syn boży pozostanie dla mnie najsłabszym dubbingiem 2014 roku.


Dezerter, sorry za spam, ale te gizdy nie chcą odwiedzać innych działów i jak tutaj nie zrobię reklamy, to im się chyba nie będzie chciało poza shoutboksem prowadzić dyskusji :).
Hey hey let’s go 喧嘩する
大切な物をprotect my balls
僕が悪いso let’s fighting
Let’s fighting love
Let’s fighting love
Avatar użytkownika
ポッテロ
Pan Sowa
 
Posty: 2834
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:56
Lokalizacja: Rybnik

Powrót do Opinie i propozycje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości