Polski-Dubbing.pl • Zobacz wątek - "Winnetou" i stary polski dubbing

Strona główna forum Opinie Opinie i propozycje

Wasze opinie odnośnie polskiego dubbingu.

Re: "Winnetou" i stary polski dubbing

Postprzez Film_Polski » 11 cze 2015, o 18:24

"Bo "młodzi", jeśli w ogóle słyszeli o "Winnetou", nie mają pojęcia, że była wersja z dubbingiem"

Kilka dni temu w paryskim szpitalu zmarł odtwórca roli tytułowej - Pierre Brice. Miał 86 lat.
Sprawdzałem reakcje ludzi na kilku portalach niefilmowych. Jakiegoś ogromnego zalewu postów nie było, bo filmy o Winnetou lata kinowej chwały mają dawno za sobą.
Jak można było się spodziewać - nie zabrakło niby-dowcipnych wpisów w rodzaju "Ich bin Winnetou" albo "Haende hoch, Old Shatterhand!". Jak wiadomo, takie odezwania w filmie westernopodobnym mają pono dowodzić żałosnych wrażeń wynoszonych z oglądania dubbingu (tu akurat dubbingu niemieckiego, ale owi z n a w c y to natychmiast rozszerzają na każdy inny).
Takim wpisywaczom długo by tłumaczyć jak to było z pierwotną wersją językową filmu w Niemczech (kto tam mianowicie mógł mówić własnym głosem a komu trzeba było głos podkładać) oraz z wersją językową w Polsce.
Film_Polski
Pierwszy mikrofon
 
Posty: 285
Dołączył(a): 3 lut 2012, o 14:52
Lokalizacja: Katowice

Re: "Winnetou" i stary polski dubbing

Postprzez Bluesmanniak » 12 cze 2015, o 09:26

Moje odświeżenie tematu było spowodowane właśnie informacją o śmierci Pierre Brice'a...
Suche tłumaczenie wiele nie pomoże, tylko "organoleptyczne" pokazanie wersji z polskim dubbingiem by pomogło, no ale skoro taśmy szlaq trafił to nic się nie da zrobić. Może gdyby Zbigniew wypuścił w świat cały "Winnetou II" (choćby z brakami) to ludzie by zwrócili uwagę na te wersję i może coś by się jeszcze znalazło, odkryło w zakamarkach taśmotek?
Bluesmanniak
Stremowany amator
 
Posty: 3
Dołączył(a): 10 cze 2015, o 06:31

Re: "Winnetou" i stary polski dubbing

Postprzez Zbigniew Dolny » 14 cze 2015, o 08:05

Witam wszystkich miłośników serii z Winnetou.
Postanowiłem zamieścić drugi fragment z tego filmu na Youtubie.
Tym razem się udało i dźwięk mi się "nie rozminął" za bardzo z obrazem, choć lekkie przesunięcie jest.
Jest to cały fragment bez cięć montażowych.
Miłego oglądania.
R.I.P. Pierre Brice

Obrazek
https://www.youtube.com/watch?v=18G3AEEIymI
Zbigniew Dolny
Prawdziwy ekspert
 
Posty: 374
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:28

Re: "Winnetou" i stary polski dubbing

Postprzez Bluesmanniak » 15 cze 2015, o 11:23

Ale niespodzianka - super!
Świetnie to się ogląda, mi taka jakość w zupełności wystarcza, jest dobrze. Czy są duże ubytki, da się poskładać z tego całą historię? Powinien pan dostać nagrodę od muzealników za ocalanie kultury polskiej 8-)
Bluesmanniak
Stremowany amator
 
Posty: 3
Dołączył(a): 10 cze 2015, o 06:31

Re: "Winnetou" i stary polski dubbing

Postprzez Kaziutek56 » 15 cze 2015, o 14:02

Oglądając fragmenty Winnetou II które umieścił nasz nieoceniony Zbigniew trafiłem na czeskie dubbingi serii filmów wg K.Maya. Są chyba wszystkie i w idealnym stanie. Tak się dba o swoje dziedzictwo.
Kaziutek56
Pierwszy mikrofon
 
Posty: 149
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:27

"Winnetou" i śląski lektor

Postprzez Film_Polski » 11 cze 2017, o 14:00

Telewizja TVS (= TV Silesia) - którą regionalnie da się nawet z naziemnej cyfrówki oglądać w rozdzielczości HD – nie jest w ogóle interesująca dla miłośników dubbingu. Ale oto taka ciekawostka: w niedzielę 11. czerwca 2017 nadano tam (nie wiem, czy po raz pierwszy, czy nie) ekranizację prozy Karola Maya czyli "Winnetou". Oczywiście, jak to w biednej stacji, w tle słychać język obcy (niemiecki), zaś na to nałożony jest głos lektora. Tyle, że tym razem lektor tłumaczy nie na literacką polszczyznę, lecz na dialekt śląski. Mniemam, iż u części nie-Ślązaków oglądanie czegoś takiego wywoła kilka razy uśmiech na twarzy, nie zawsze tam, gdzie autorzy filmu chcieli.

Oto próbki dialogów:
Old Shatterhand: O tym moga pogadać ino z panym Bancroftem.
Czarny charakter Sunter: Łon jest chory, przikro mi.
Old Shatterhand: No ja. To dobrze. Czemu nie kładliście tych glajzów zgodnie z projektem?
Czarny charakter Sunter: Proste glajzy dały nom uszporować kasa.
Old Shatterhand: Nom, czyli komu?
Czarny charakter Sunter: Jo żek jest Frederic Sunter.
Old Shatterhand: Jak się Apacze znerwujom to bydzie haja. Dostołek polecenie co by pilnować aby nie włazić na land od Apaczów. A jo wykonuja swoja robota na zicher.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Old Shatterhand: Chciołek godać z Bancroftem.
Señorita: Po co?
Old Shatterhand: Musza z nim godać.
Señorita: Señor, tyż żek chcioła z wami pogadać.
Old Shatterhand: Jaaa. Tam sie mogymy trefić.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Odsiecz dla Old Shatterhanda (trzymając złych najemników pod lufą strzelby): Dobra, a terozki rynce na kark. Ja, dobrze, a tera łeb dociście do ściany. Richtig, szen. A terozki dwa kroki do zadku. A tera mom iberraszung dlo wos. Jak się kery podniesie, zaro będzie tot.
Czarny charakter Sunter (gdy po chwili zastaje swoich najemników opartych o ścianę i z rękami na karku): Lebry pierońskie, stawać! Gizdy jedne, stawać!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przyjaciel Winnetou: Twój fater pytoł mnie o te blade pyski. Kej ty łostaniesz wodzem, cołkie plemie będzie cie słuchać.
Winnetou: Łolali nas! Łokradli nos ze ziemi!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Old Shatterhand: Jones, trza wykludzić ludzi z Roswell.
Jones: Ale dziś jest niedziela. Jutro od nich forsztelujemy co ty od nich chcesz.
Robotnik: Szefie, Indianery!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przyjaciel Winnetou: Witom. Kery z wos chopy mo glejt żeby z nami faflać? To jest Winnetou – syn od wielkiego wodza Inczuczuny.
Old Shatterhand: Bancroft i te chopy kładom glajzy dla żelaznego konia, kery wzbogaci ten land.
Winnetou: Ten land należi do Apaczów! Czemu nos fulocie?
Old Shatterhand: Nie chcemy wos szterować.
Winnetou: On będzie godoł za wos???
Bancroft: Shatterhand jest pierońsko odważnym wojownikiem. Pierwsza rajza na Zachód i już jest sławny.
Old Shatterhand: Trocha nam zendzie zanim wykludzimy z waszego landu wszystkie maszyny i chopów.
Winnetou: Wiela to potrwo?
Bancroft: Achtung! Sunter i jego kamraty!
Czarny charakter Sunter: To nasz boroczek Bancroft! Mój fulajoncy wspólnik!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przyjaciel Winnetou (umierając): Musisz uratować Winnetou. Bydźcie jak braciki, braciki!

PS W ogóle nie wspominałbym o czymś takim na forum zdeklarowanie dubbingowym. Wszelako był już swego rodzaju precedens, a mianowicie wspominki o śląskojęzycznym dwulektorze podłożonym pod serial "Niewolnica Isaura". Głosy podkładali Krzysztof Hanke i Joanna Bartel. I wtedy też brzmiało trochę jak autoparodia.
Film_Polski
Pierwszy mikrofon
 
Posty: 285
Dołączył(a): 3 lut 2012, o 14:52
Lokalizacja: Katowice

Re: "Winnetou" i stary polski dubbing

Postprzez ポッテロ » 11 cze 2017, o 14:11

Ktoś to wczoraj wrzucał na czacie, radef bodajże: https://www.youtube.com/watch?v=j7uSvUIKNdk Ale tak po prawdziwe ta szeptanka to jest taka pseudośląska, bo nawet ktoś, kto nie mieszka na Śląsku, bez problemu toto zrozumie. Lektor mówi po polsku z reguły, od czasu do czasu wrzucają tam jakieś gwarowe słowo czy jakiś głupi tekst. Gdyby to było w pełni po Śląsku, nawet ja bym tego za cholerę nie zjarzył, bo nie znam na tyle dobrze gwary śląskiej. Proszę, przykład czystej śląszczyzny xD.
Hey hey let’s go 喧嘩する
大切な物をprotect my balls
僕が悪いso let’s fighting
Let’s fighting love
Let’s fighting love
Avatar użytkownika
ポッテロ
Pan Sowa
 
Posty: 2782
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:56
Lokalizacja: Rybnik

Re: "Winnetou" i stary polski dubbing

Postprzez Film_Polski » 12 cze 2017, o 07:30

@Pan Sowa
Oczywiście. Gwara śląska ("Opracowanie: Telewizja TVS i Supra Film. Czytoł: Sebastian Mierzwa") jest tu tak samo autentyczna, jak gwara góralska w serialu "Janosik". Inna rzecz, że na realnym współczesnym Górnym Śląsku niesłychanie trudno spotkać osobę mówiącą swobodnie i na co dzień - językiem całkowicie wolnym od wpływów języka ogólnopolskiego, bombardującego nas choćby w mediach. Oraz kolejna sprawa: acz w ostatnim spisie powszechnym śląską przynależność etniczną zadeklarowało ponad 800 tys. osób (z czego większość równolegle z zadeklarowaniem narodowości polskiej), to w żadnym, powtarzam: w żadnym z powiatów województwa śląskiego bądź opolskiego nie stanowią oni pięćdziesięciu procent. Taki efekt wędrówek ludów z ostatniego stulecia.

Poza tym, autor dialogów niekoniecznie tłumaczył dosłownie, lecz raczej próbował (średniudolnie) pójść drogą dialogisty-dowcipnisia Bartosza Wierzbięty. Przykład:
Czarny Charakter Sunter: W tej chałupie jest 40 kilo dynamitu. Ino jak sie tam dostoć?
Inny czarny charakter: Trza wykopoć tunel JAK W KATOWICACH. A to cała buda puścimy do luftu!

Zwykła na Śląsku złośliwostka pod adresem Sosnowca - też się znalazła!

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Czarny charakter Sunter (do señority): Hasta la vista, frelko. Niedługo zaś sie obeźrzymy.

Shatterhand (ostrzegając człowieka idącego jak wariat na pewną śmierć): Jones! Mosz ptoka?!

Shatterhand (broniąc się przed atakującym go Winnetou): Nie! My som kamratami od Winnetou!

Biali przywiązani do pali, jeden do drugiego: "Co ten Indianer pedzioł?" ~ "Tak richtig to on nie wie czy te karlusy som czemuś winne."

Winnetou: Godej, umiesz pływać naszim szifem?
Shatterhand: Ja!
Winnetou: Popłyniesz do trzeciego winkla. Tam na brzegu jest świenty posąg. Musisz tam trefić. Wtedy będziecie fraj.
Film_Polski
Pierwszy mikrofon
 
Posty: 285
Dołączył(a): 3 lut 2012, o 14:52
Lokalizacja: Katowice

Poprzednia strona

Powrót do Opinie i propozycje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość