Oryginalne tło dźwiękowe

Sprawy techniczne dotyczące powstawania dubbingu.
Arek
Stremowany amator
Posty: 32
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:24

Oryginalne tło dźwiękowe

Post autor: Arek » 9 lut 2008, o 19:17

W jaki sposób w dubbingu tło dźwiękowe jest takie samo jak w oryginalnym filmie?

Guest

Post autor: Guest » 9 lut 2008, o 23:19

Jest takie samo, ponieważ dźwięk w filmie rozbity jest na tzw. "ton międzynarodowy" i dialogi - oryginalne dialogi dogrywa się najczęściej później w studiu - to się nazywa "postsynchron". W tonie międzynarodowym są wszystkie efekty i podkład muzyczny.

Gdy film przychodzi do studia w celu zdubbingowania, ścieżka z oryginalnymi dialogami jest wyciszana i dogrywa się nową ścieżkę z polskimi dialogami. Nowoczesne programy pozwalają dograć nawet 16 ścieżek, co ułatwia pracę w dubbingu, bo można np. nagrać kilka wersji tej samej kwestii na dwóch, trzech różnych ścieżkach i po nagraniach, na etapie montażu reżyser lub dźwiękowiec może zdecydować którą wersję wykorzystać.

Kaziutek56
Pierwszy mikrofon
Posty: 149
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:27

Post autor: Kaziutek56 » 11 lut 2008, o 13:32

Oto dlaczego dubbing jest profesjonalną sztuką,a czytanie filmów amatorszczyzną którą w zaciszu domowym może robić byle amator/jak na początku lat 90-tych na VHS/.Proszę przy tym zauważyć że przy tym sposobie opracowania filmu nie straszne mu nowinki typu Dolby Surround i nowsze.Ciekaw jestem czy teraz gdy królować będzie HD i blue-ray Polacy nadal będą głusi na dźwięk płynący z głośników byle by im to przeczytano?

Arek
Stremowany amator
Posty: 32
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:24

Post autor: Arek » 11 lut 2008, o 20:13

Niestety, ale polski widz raczej nie ma prawa głosu, decyzja należy od stacji. Póki co tvn hd nadaje wszystko z lektorem :( .

Kaziutek56
Pierwszy mikrofon
Posty: 149
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:27

To niestety świadczy o głuchocie i zarozumialstwie Polaków.

Post autor: Kaziutek56 » 12 lut 2008, o 12:06

Polacy uważają czytanie filmów za trzecią formę ich opracowania.Świat NIE i określa tego rodzaju praktyki pogardliwym "the voice over" i śmieją się z nas że Polakom facet podczas projekcji opowiada co się dzieje na ekranie.To jednak nie dociera do nas .Nie będzie Niemiec....większość rodaków uważa to my mamy rację,gdyż jako nieliczni w Europie znamy oryginalne głosy aktorów/nie wiem jakim cudem gdyż ja pod czytaczem słysze niewiele/,a tacy Niemcy nie znają głosu np Ala Pacino.Biedakom umykają dwie rzeczy że o wiele lepiej Niemcy znają angielski od Polakóworaz że tam są kina które puszczają oryginalne filmy z napisami,a nawet bez,nie mowiac o tym żę w TV jest wiele stacji które puszcza filmy z napisami/U nas tylko na cyfrze C+ i HBO/Faktem jest jednak że dubbing w tych krajach stoi na grubo niższy poziomie niż u nas.Bierze się to stąd że że tam na skutek ogromnej ilości tytułów które trzeba opracować,robią to aktorzy/o ile ich można tym mianem określić/trzeciego sortu zwani dubbingowcami.I tego chciałbym w Polsce uniknąć,że kiedy dojdziemy do rozumu/a tak się stanie/żeby do takiej sytuacji nie dopuścić

Arek
Stremowany amator
Posty: 32
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:24

Post autor: Arek » 12 lut 2008, o 20:25

Wg mnie dystrybutor powinien mieć obowiązek zamówienia solidnego dubbingu, kopia nagrania powinna być zarchiwizowana w Filmotece Narodowej, a wszyscy, którzy chcieliby to rozpowszechniać (tv, dvd itp.) powinni być zobligowani do załączenia tej wersji jako jedynej w wersji polskiej.

W ten sposób raz przetłumaczony film czy serial byłby jedyną wersją po polsku i uniknęlibyśmy kilku wersji na rynku :)

AtoMan
Dubbingpedia.pl
Posty: 1527
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:42
Kontakt:

Post autor: AtoMan » 13 lut 2008, o 14:27

Kaziutek56 pisze:Polacy uważają czytanie filmów za trzecią formę ich opracowania.Świat NIE i określa tego rodzaju praktyki pogardliwym "the voice over" i śmieją się z nas że Polakom facet podczas projekcji opowiada co się dzieje na ekranie.To jednak nie dociera do nas .Nie będzie Niemiec....większość rodaków uważa to my mamy rację,gdyż jako nieliczni w Europie znamy oryginalne głosy aktorów/nie wiem jakim cudem gdyż ja pod czytaczem słysze niewiele/,a tacy Niemcy nie znają głosu np Ala Pacino.Biedakom umykają dwie rzeczy że o wiele lepiej Niemcy znają angielski od Polakóworaz że tam są kina które puszczają oryginalne filmy z napisami,a nawet bez,nie mowiac o tym żę w TV jest wiele stacji które puszcza filmy z napisami/U nas tylko na cyfrze C+ i HBO/Faktem jest jednak że dubbing w tych krajach stoi na grubo niższy poziomie niż u nas.Bierze się to stąd że że tam na skutek ogromnej ilości tytułów które trzeba opracować,robią to aktorzy/o ile ich można tym mianem określić/trzeciego sortu zwani dubbingowcami.I tego chciałbym w Polsce uniknąć,że kiedy dojdziemy do rozumu/a tak się stanie/żeby do takiej sytuacji nie dopuścić
Z tym byłoby ciężko, bo popularyzacja może doprowadzić do "pauperyzacji", co zdarzyło się bodaj w Czechach i na Węgrzech... Jednak lepszy zły dubbing niż fatalny lektor. A panowie Kozioł, Knapik, Borowiec i inni już i tak znajdują zatrudnienie przy czytaniu napisów końcowych :wink:
Arek pisze:Wg mnie dystrybutor powinien mieć obowiązek zamówienia solidnego dubbingu, kopia nagrania powinna być zarchiwizowana w Filmotece Narodowej, a wszyscy, którzy chcieliby to rozpowszechniać (tv, dvd itp.) powinni być zobligowani do załączenia tej wersji jako jedynej w wersji polskiej.

W ten sposób raz przetłumaczony film czy serial byłby jedyną wersją po polsku i uniknęlibyśmy kilku wersji na rynku :)
Ano, wersja lektorska nie ma tego uroku - gdyż każda stacja po prostu robi sobie własną, i jedno tłumaczenie będzie inne od drugiego; przez co pewne cytaty będą traciły sens między emisjami (wyobraźcie sobie teraz np. Seksmisję czy Shreka, czy dowolne kultowe dzieło ze znanymi każdemu cytatami w innej wersji, ze zmienionym tekstem - norma w wydaniach lektorskich). Taki np. LOST ma już wersję lektorską z nki, dojdą to tego jeszcze wersje AXN i TVP, każda innej jakości, i ten sam odcinek mozna odbierać na 3 różne sposoby.

Co do dubbingu, można go obecnie wykorzystać lub nie (raczej druga opcja dominuje), a jak już go użyją, to dopóki stara wersja istnieje, to nowej robić nie będą (Inspektor Gadżet jakieś tam lata już ma, a zawsze jest emitowany z tym samym dubem, czy to na Jetix/Jetix Play, TVN czy KidsCO)...

Jestem też ciekaw, czy dystrybutor może wymusić dany sposób prezentacji - no bo dlaczego Polsat dubbingował Pokemona, jako praktycznie jedyną serię, gdy inne seriale dla młodszych miały zawsze lektora? Wymóg dystrybutora czy inwencja pośrednika?
Obrazek :mowi: https://youtu.be/8_E_5D3hekc lub https://youtu.be/4c-0ZbEHhGg

Arek
Stremowany amator
Posty: 32
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:24

Post autor: Arek » 14 lut 2008, o 17:31

AtoMan pisze: Jestem też ciekaw, czy dystrybutor może wymusić dany sposób prezentacji - no bo dlaczego Polsat dubbingował Pokemona, jako praktycznie jedyną serię, gdy inne seriale dla młodszych miały zawsze lektora? Wymóg dystrybutora czy inwencja pośrednika?
Może wymusić, podobnie jak reżyser, ale to nie jest regułą. Przykładem takiej obligacji był Stanley Kubrick, który zakazał stosowania dubbingu i lektora w swoich filmach. Dzisiaj może by się dał przekonać, ale niestety nie żyje już.

Arek
Stremowany amator
Posty: 32
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:24

Post autor: Arek » 28 lut 2008, o 01:19

Anonymous pisze:Jest takie samo, ponieważ dźwięk w filmie rozbity jest na tzw. "ton międzynarodowy" i dialogi - oryginalne dialogi dogrywa się najczęściej później w studiu - to się nazywa "postsynchron". W tonie międzynarodowym są wszystkie efekty i podkład muzyczny.
A w jaki sposób ten ton międzynarodowy jest "fizycznie" oddzielany od dialogów?

Rafal
Stremowany amator
Posty: 33
Rejestracja: 15 gru 2011, o 01:27

Post autor: Rafal » 14 kwie 2008, o 20:22

Właśnie też mnie to interesuje. :arrow: Bo czy np. Polacy robią efekty dzwiękowe typu warkot samochodu albo trzask drzwi czy to robota ludzi od orginału :?:

ODPOWIEDZ