Polski-Dubbing.pl • Zobacz wątek - Szczęśliwy dzień (One Fine Day); 1996

Strona główna forum Produkcje dubbingowane Filmy dubbingowane

Forum poświęcone zdubbingowanym filmom fabularnym (długo- i krótkometrażowym) – zarówno kinowym przebojom, jak i mniej znanym produkcjom opracowywanym na potrzeby emisji telewizyjnej bądź dystrybucji na rynku kina domowego.

Jak oceniasz dubbing do filmu?

1
1
25%
2
0
Brak głosów
3
1
25%
4
1
25%
5
1
25%
 
Liczba głosów : 4

Re: Szczęśliwy dzień (One Fine Day); 1996

Postprzez Daguchna » 15 lut 2017, o 22:16

Uwaga, obejrzałam, szykować się na bombardowanie opinii przedmówców... przedmówcy jednego :D

ポッテロ napisał(a):zbyt często słychać stukanie aktorskiego drewna, dobór głosów i warsztat aktorów sprawiają, że to dubbing z kategorii tych, w których zauważa się dubbing, zamiast skupić się na filmie.

Gdzie i kiedy.
Akurat pod kątem aktorstwa - może poza dalszym planem - trudno się przywalać. Nie jest to jakiś wyszukany poziom, ale poniżej rozumu i godności człowieka nie zszedł. Śmiem twierdzić, że co drugi dzisiejszy film telewizyjny ze stajni Dizniego ma więcej drewna.

ポッテロ napisał(a):Bauman o dziwo jakoś kleił się z ryjem Brzydala

No właśnie się nie kleił xD I to jest problem obydwu głównych ról, że głosy brzmiały... za poważnie. Nie za staro, ale zbyt ciężko. Pomijam, że w wypadku Baumana wszechobecność w dubach do animacji (zwłaszcza tych, które reżyseruje jego żona) też nie pomaga, bo się słyszy, że coś tu nie halo i nie pasuje.
Nie czepiałabym się tak ról kobiecych, bardziej rażące są rzeczy typu Szczesne i Grochoczyńskie, nawet, jeśli grają mniej przerysowanie niż w kreskówkach.

ポッテロ napisał(a):Tłumaczenie za to było całkiem niezłe, a tekst „Dwie ryby? Tak przy ciastku?” rozwalił mnie na łopatki.

Tu się akurat zgodzę, na tak zwanej trzeciej ścieżce miałam gratisowo tłumaczenie napisowe. Niezłe porównanie, jak zrobić translację z polotem (dub) lub bez (sub).

Ogólnie chyba największym problemem tego dubbingu jest wiek, bo po prostu przez kilkanaście lat mody i maniery w dubbingowaniu filmów aktorskich na tyle się zmieniły, że różnica jest wyczuwalna. Ale ogólnie to bardzo porządne rzemiosło i w dodatku zrobione z szacunkiem do widza, czego nie można powiedzieć o niektórych współczesnych "wyrobach" :P No i nie należy wymagać Andrus wie, jakich cudów, bo to nie jest jakiś mega wybitny film.
Also ciekawy dokument epoki - role dziecięce obstawione najpopularniejszymi ekranowymi aktorami dziecięcymi tego czasu. Teraz, w dobie powszechnego dostępu do typowych dubdzieci, nie mamy takich smaczków raczej :P
Avatar użytkownika
Daguchna
Pirszo loszka
 
Posty: 431
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:46
Lokalizacja: Szpital na peryferiach vel Lazaret na zadupiu

Re: Szczęśliwy dzień (One Fine Day); 1996

Postprzez ポッテロ » 16 lut 2017, o 19:07

Daguchna napisał(a):
ポッテロ napisał(a):Tłumaczenie za to było całkiem niezłe, a tekst „Dwie ryby? Tak przy ciastku?” rozwalił mnie na łopatki.

Tu się akurat zgodzę, na tak zwanej trzeciej ścieżce miałam gratisowo tłumaczenie napisowe. Niezłe porównanie, jak zrobić translację z polotem (dub) lub bez (sub).


Jednak musiało nie być aż tak niezłe jak myślałem, bo za cholerę nie wiem o co chodzi i dlaczego to jest zabawne xD. Może dlatego, że wyparłem ten film z pamięci, żeby sobie nie robić bałaganu w mózgu pamiętaniem takich gniotów :D.
Hey hey let’s go 喧嘩する
大切な物をprotect my balls
僕が悪いso let’s fighting
Let’s fighting love
Let’s fighting love
Avatar użytkownika
ポッテロ
Pan Sowa
 
Posty: 2906
Dołączył(a): 15 gru 2011, o 01:56
Lokalizacja: Rybnik

Poprzednia strona

Powrót do Filmy dubbingowane

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości