„Dubbing przestał być niechcianą córką branży filmowej”

Ostatnie lata to niewątpliwie ciągły rozwój polskiego dubbingu w produkcjach aktorskich, porównując to do stanu jaki istniał w Polsce przed 2012 rokiem. Osoby z branży dubbingowej niezwykle rzadko wypowiadają się publicznie na temat swoich przewidywań co do rozwoju dubbingu w Polsce w kolejnych latach. Takimi przewidywaniami podzielił się przed paroma dniami Jan Aleksandrowicz-Krasko, na potrzeby wywiadu dla portalu Spider’s Web, na temat pracy nad polskim dubbingiem serialu animowanego dla widzów dorosłych „Rick i Morty”. Poniżej publikujemy kilka cytatów jego wypowiedzi. Cały wywiad można przeczytać po kliknięciu w ten odnośnik.

Na pytanie redaktora czy z perspektywy tylu lat pracy w zawodzie widzi jakąś zmianę w podejściu Polaków do dubbingu Jan Aleksandrowicz-Krasko odpowiedział:

Widzę i to znaczącą. Dubbing przestał być niechcianą córką branży filmowej. Nowe pokolenia widzów wychowały się na dubbingach i to takich bardzo dobrych. Te osoby nie wyobrażają sobie oglądania ukochanych filmów w innej wersji. Chodzi na przykład o dubbing do serii „Harry Potter”, który był absolutnie genialnie zrobiony i do dzisiaj można go nazywać majstersztykiem. Z kolei lektorzy, czyli tzw. „szeptanka” będą powoli zanikać. Ten format utrzyma się w pojedynczych produkcjach z dużą rolą narracji. Głównie filmach przyrodniczych czy dokumentalnych. Nasi lektorzy są niezwykle utalentowani i posiadają tę narracyjną umiejętność. Natomiast w większości przypadków dostaniemy wybór między dubbingiem i oryginalną wersją językową z napisami. Nie będzie niczego pośrodku, tak jak na Zachodzie.

W kolejnym pytaniu redaktor odniósł się do kwestii ile prawdy jest w przeświadczeniu, że im starszy widz, tym chętniej przerzuca się z dubbingu na oryginalną wersję językową? Jan Aleksandrowicz-Krasko skomentował to w następujący sposób:

Trudno mi powiedzieć. Za czasów mojej młodości dubbingu było mało i to się do dzisiaj odbija na wyborach mojego pokolenia. Obecni 40-latkowie rzadko chodzą na dubbing. Wybierają raczej wersję oryginalną, lecz obserwacja innych grup społecznych pokazuje zgoła inny obraz. My jako studio mamy czasem wgląd w statystyki porównujące oglądalność wersji z polskimi głosami z wynikami osiąganymi przez ten sam film z napisami. Widać z nich, że jeśli produkcję przeznaczono dla młodzieży i młodych dorosłych, to dubbing wiedzie prym. Dla platform streamingowych takich jak Netflix ma to duże znaczenie. Ta firma uważnie monitoruje, którą wersję widzowie chętniej oglądali. I dubbing radzi sobie chyba całkiem nieźle, na co wskazuje rosnąca liczba tytułów posiadających tę opcję. Również tych przeznaczonych dla dorosłych.

Wywiad powstał na potrzeby wyjaśnienia tego skąd w dialogach dubbingu piątego sezonu serialu „Rick i Morty” znalazł się żart o ośmiu gwiazdkach. Poza omówieniem tego jak wygląda praca nad tworzeniem dubbingu do „Ricka i Morty’ego ”, Jan Aleksandrowicz-Krasko odnosi się także do pozostałych aspektów polskiego dubbingu, chociażby takich jak brak zdubbingowanych piosenek w filmie może wpłynąć na jego odbiór i wyniki finansowe. Całość wywiadu można przeczytać tutaj.

Źródło: Spider’s Web

Grafika wykorzystana w nagłówku: © Encyklopedia Polskiego Dubbingu

6 komentarzy - Dodaj komentarz

Odpowiedz