„Wiedźmin”: zwiastun z lektorem na platformie Netflix

Gdy Netflix zapowiedział premierę Wiedźmina (The Witcher) – serialu na podstawie książek Andrzeja Sapkowskiego – pojawiło się wobec tego tytułu wiele oczekiwań ze strony widzów. Wśród nich była również chęć oglądania tej produkcji z polskim dubbingiem. Niestety, okazało się, że w tym względzie Netflix niemile zaskoczył publiczność z Polski. Na swojej stronie opublikował oficjalny zwiastun Wiedźmina w wersji z lektorem. Jest nim Michał Żebrowski, pierwszy odtwórca roli Geralta, wcielający się w tę postać w filmowej i serialowej adaptacji prozy Sapkowskiego. To zapewne miało być miłym nawiązaniem, skierowanym do polskich widzów. Jednak wobec niemal pewnego braku dubbingu przypomina to bardziej chwyt marketingowy, mający odwrócić uwagę od faktu, że w wypadku Wiedźmina ponownie użytkownicy Netfliksa z kraju nad Wisłą otrzymają – zamiast pełnoprawnej regionalizacji – półprodukt w postaci opracowania lektorskiego. Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z serialem opartym na polskiej literaturze, niesmak, jaki budzi ta sytuacja, jest podwójny. Jeśli nie potrójny, bo przecież abonenci Netfliksa z Polski płacą za usługi tej platformy tyle samo, co ich zagraniczni koledzy, otrzymujący w regionalnych wersjach serwisu pełnoprawne dubbingi do oglądanych tam produkcji.

Warto przypomnieć, że inspirowane prozą Sapkowskiego gry komputerowe stworzone przez CD Projekt RED, były dubbingowane na język polski. I to nawet mimo faktu, że stworzenie pełnej lokalizacji pochłaniało ogromną część budżetu, który w przypadku Wiedźmina: Dzikiego Gonu wyniósł niebagatelne 306 mln złotych. Po części jednak za sprawą polskiej wersji, pełnej ukrytych smaczków i znakomitych tekstów, gry zyskały w Polsce status równie kultowych, co powieści. Niemałą popularnością cieszą się również aktorskie słuchowiska na podstawie Sagi o wiedźminie. Biorąc to pod uwagę, decyzja o zrealizowaniu do serialu szeptanki zamiast dubbingu dziwi jeszcze bardziej.

Zwiastun w wersji lektorskiej można obejrzeć po kliknięciu w ten odnośnik.

Grafika wykorzystana w nagłówku: © Netflix

4 komentarze - Dodaj komentarz

Odpowiedz