„Widzę Głosy”: Agnieszka Kudelska o swojej pracy w polskim dubbingu

Gościem 87. odcinka Widzę Głosy była Agnieszka Kudelska. Aktorka powiedziała, że przypadkowo najpierw została kierownikiem produkcji. Oprócz tego, że ja jestem osobą od czyszczenia różnych rzeczy, bo zawsze się zdarza, że jest jakaś mała rólka do zrobienia, albo jakiś brak, więc ja jestem na miejscu. Ale chyba pierwszą taką dużą rolą, to był taki skok na głęboką wodę. To był taki serial Skunks Fu. Pamiętam, że współpracowałam z Piotrem Kozłowskim i on zaprosił różnych chłopców na ten casting i jeden z nich nie przyszedł. Mieliśmy 15 minut przerwy i on wtedy mi zaproponował: „Chodź, to spróbujemy”. Moja reakcja była taka: „Chyba zwariowałeś, przecież to są chłopcy”. Powygłupialiśmy się, zrobiłam tego chłopca i wygrałam ten casting. Rzeczywiście 52 odcinki właściwie cały czas mówiącego skunksa to była bardzo szybka i ekspresowa nauka dubbingu.

Odnosząc się do dubbingu serialu Rick i Morty Agnieszka Kudelska powiedziała, że przyznam szczerze, że jak poszłam do pierwszej serii to moja bohaterka jest tam jedną z mniejszych postaci, jeśli chodzi o tę rodzinę. Najmniej się pojawia. Jeszcze miałam poczucie po tej pierwszej serii: „Co ten Jasiek sobie zrobił, przecież on zepsuje cały serial”. Rzeczywiście dopiero od drugiego sezonu, kiedy i bohaterka się rozwinęła i ten serial popadał już w taką totalną paranoję, zaczęliśmy mieć już z tego jakiś fun, bo rzeczywiście już się okazywało, że takie irracjonalne rzeczy są tam wymyślane. To jest abstrakcyjny serial.

Teraz na rynku jest taki wybór, od rzeczy dla najmniejszych dzieci po animacje dla dorosłych. Zwłaszcza te animacje dla dorosłych są mocno odjechane.

Cały wywiad z Agnieszką Kudelską w którym opowiada także o swoich innych rolach w polskim dubbingu prezentujemy poniżej:

Grafika wykorzystana w nagłówku: © Widzę Głosy.

2 komentarze - Dodaj komentarz

Odpowiedz