Dubbingowe podsumowanie 2016 roku

Za nami, i to już od ładnych kilku tygodni, kolejny rok, co oznacza następne dubbingowe podsumowanie, które tym razem rodziło się w bólach przez nieco zbyt długi czas, ale oto jest. Zaczynając je, należałoby chyba powtórzyć to, co napisałem podsumowując rok 2014 – że lata parzyste są dla zwolenników dubbingu kinowego bardzo dobre. Chociaż w 2012 roku dubbingów kinowych nie było tak dużo, był to jednak rok przełomowy, w którym zadebiutowali Avengers, potem tłusty rok mieliśmy w 2014, a następny był dopiero miniony 2016. Na początek zaznaczam, że poniższe podsumowanie stworzone zostało na podstawie tych produkcji, o których wiemy, że dubbing do nich zadebiutował w 2016 roku – z całą pewnością było ich więcej, ale część umknęła naszej uwadze, nawet mimo intensywnego poszukiwania i weryfikowania. Podsumowanie nie bierze pod uwagę nowych wersji dubbingów do produkcji, które miały go wcześniej, kolejnych serii emitowanych w telewizji seriali ani niektórych produkcji Netfliksa, do których dubbing dla Polaków oficjalnie dostępny stał się w 2016 roku, ale w zagranicznych wersjach był dostępny już wcześniej.

Jak zwykle, koncentrujemy się przede wszystkim na dubbingu kinowym i do gier komputerowych, mniejszą uwagę przykładając do tego, co wyemitowano w telewizji, dlatego zacznę może od rzeczy najmniej interesujących. W 2016 roku w telewizji bądź serwisach VOD (w tym przede wszystkim na Netfliksie) pojawiło się 66 seriali animowanych, zaś spośród filmów animowanych emitowanych w telewizji bądź wydanych na DVD, dubbingu doczekały się 43 pozycje. Duża w tym zasługa rozmaitych krótkometrażówek powiązanych z popularnymi filmami kinowymi, którymi przez pierwsze pół roku zasypywał widzów Polsat. Warto jednak wspomnieć, że nie są tutaj liczone żadne produkcje, które miały dubbing już wcześniej, ale w 2016 roku doczekały się nowej wersji – cała lista obejmuje więc rzeczy, które po raz pierwszy na język polski zdubbingowane zostały dopiero w ubiegłym roku. Gorzej poradziły sobie filmy aktorskie opracowywane dla telewizji lub serwisów VOD, których w 2016 roku zadebiutowało zaledwie osiem, telewizje nadrabiają jednak serialami aktorskimi – dwadzieścia jeden. Niestety, prawie wszystkie to mierne produkcje tworzone dla Nickelodeon czy Disneya.

Pod względem liczbowym bardzo dobrze prezentuje się liczba dubbingów do filmów fabularnych, które można było oglądać w kinie. Dla przypomnienia: w przełomowym roku 2012 było ich osiem, w 2013 dziesięć, w 2014 dwadzieścia, a w 2015 szesnaście. 2016 przyniósł ich z kolei aż trzydzieści sześć! Warto mieć jednak na uwadze, że jedenaście z nich – czyli 30,5% – to dubbingi-widma, opracowane na zlecenie Vivarto i wyświetlane wyłącznie w kinach studyjnych, ewentualnie przez Stowarzyszenie „Nowe Horyzonty” i prezentowane w ramach festiwalu „Kino dzieci”. Dziewiętnaście, czyli ponad połowa, to produkcje familijne, zaś tych przeznaczonych dla młodzieży od 12. roku życia było siedemnaście, plus dozwolony od 16 lat Czerwony Kapitan. Nie zmienia to jednak faktu, że Disney w dalszym ciągu bardzo konsekwentnie stosuje swoją politykę wyboru, a te produkcje, które wydane zostały wyłącznie z napisami, poradziły sobie w polskim box offisie fatalnie. W 2016 roku był to Czas próby, który – podobnie jak dwa lata wcześniej Ratując pana Banksa – nie znalazł się nawet w pierwszej dziesiątce box office’u podczas premierowego weekendu. Jedynym niedubbingowanym filmem Disneya, któremu udało się załapać do zestawienia i zadebiutować na 9. miejscu, były Tajemnice lasu, które przepadły w kolejnych tygodniach. Warto jednak zaznaczyć, że filmy te trafiły w Polsce do kin nie dość, że bez dubbingu, to jeszcze bardzo długo po amerykańskiej premierze, kiedy można było je obejrzeć już nielegalnymi kanałami. Podobną wpadkę w 2016 roku zaliczyło United International Pictures, które wydało Gęsią skórkę bez dubbingu i pół roku po premierze, w momencie, kiedy film był już dostępny za granicą w wersji lektorskiej. Rzecz jasna i Gęsia skóra przepadła w box offisie. Co więcej, za Disneyem coraz śmielej podążają inni dystrybutorzy. Chociaż jeszcze pod koniec 2015 roku Warner Bros. twierdziło, że nie będzie dubbingować Legionu Samobójców, a i polska wersja Batman v Superman: Świtu sprawiedliwości nie była do końca pewna, to na początku stycznia 2016 opublikowany został zdubbingowany zwiastun Legionu. Liczba zdubbingowanych na potrzeby kin filmów fabularnych jest o tyle bardziej imponująca, że animowanych wyświetlano zaledwie dwadzieścia pięć, czyli o 31% mniej.

Przyzwoicie prezentuje się również liczba dubbingów zleconych do gier komputerowych – osiemnaście. Warto jednak mieć na uwadze, że No Man’s Sky i Into the Stars były dubbingami jednoosobowymi, zaś FIFA 17 i Worms W.M.D. dwugłosowymi. Dodatkowo w FIF-ie zdubbingowano jedynie komentarze podczas meczy, zaś obszerny i przegadany tryb fabularny został opatrzony napisami. Tym niemniej, w 2016 roku zdubbingowano jedną grę dozwoloną od lat trzech, cztery dozwolone od lat siedmiu i szesnastu, trzy dozwolone od lat dwunastu i sześć przeznaczonych tylko dla dorosłych graczy.

Już teraz wiemy jednak, że rok 2017 bez wątpienia będzie lepszy od 2012 i 2013, ponieważ na ten moment wiadomo o co najmniej piętnastu filmach aktorskich, które w tym roku będą wyświetlane w kinach z dubbingiem albo na sto procent, albo niemalże na pewno. Z dużą dozą prawdopodobieństwa trafi się jeszcze jakiś film, o którym nie wiemy, dzięki czemu przebitych zostanie szesnaście dubbingów z roku 2015, a niewykluczone, że uda się nawet przebić dwadzieścia z 2014. Może się więc okazać, że zasada tłustych lat parzystych przestanie obowiązywać i każdy kolejny będzie prezentował się podobnie dobrze. Już sam fakt, że Imperial CinePix zdecydował się na dubbing do Logana: Wolverine’a, a animacje takie jak Sing czy LEGO Batman: Film dostępne są również z napisami, pokazuje, że rok 2017 powinien być wyjątkowy.

Odpowiedz