Bez zaskoczenia: Netflix nie odróżnia dubbingu od szeptanki

Wbrew wcześniejszym doniesieniom wielu portali poświęconych filmom i serialom, które zapowiadały, że druga seria Daredevila zostanie udostępniona na Netfliksie z polskim dubbingiem, opublikowana została ona z lektorem – podobnie, jak miało to miejsce w przypadku serii pierwszej. Zdaje się to potwierdzać nasze przypuszczenia, wzmocnione po obejrzeniu zamieszczonego na YouTubie wywiadu z Jorisem Evensem, że dziennikarze rozmawiali z anglojęzycznymi przedstawicielami platformy, którzy używają słowa „dub” na określenie lokalnej wersji dźwiękowej. W języku angielskim słowo to oznacza bowiem nie tyle sam dubbing, co po prostu lokalizację dźwiękową, a w pojęciu tym mieści się również szeptanka. Dodatkowym problemem jest fakt, że osoby anglojęzyczne często nie mają pojęcia o stosowaniu takiej formy lokalizacji filmów i seriali fabularnych w krajach byłego Związku Radzieckiego i bloku wschodniego. Premiera drugiej serii Daredevila w wersji lektorskiej stawia pod wielkim znakiem zapytania kwestię kolejnych produkcji własnych platformy, które rzekomo udostępniane miały być z dubbingiem. Przypomnijmy, że na początku tygodnia kilka serwisów filmowych, w tym m.in. naEKRANIE.pl, powołując się na przedstawicieli platformy poinformowało, że począwszy od debiutującego tydzień temu Flaked każda kolejna produkcja własna platformy w dniu premiery udostępniana będzie z polskimi napisami i dubbingiem. Po premierze drugiej serii Daredevila z szeptanką informacje o dubbingach do takich produkcji jak chociażby House of Cards należy traktować z jeszcze większym sceptycyzmem.

Odpowiedz